Jolka nie jest już dzieckiem,
więc nie będzie to czarna wołga.
Jolka nie jest już młodą dziewczyną,
więc nie będzie to czarna beemka.
Wymyśli coś innego, coś,
co będzie rosnąć.
Nie będzie umiała tego nazwać,
a to będzie rosnąć,
aż nie przeciśnie się
przez żaden otwór w głowie.
Znajdzie wyjście, jak Ernest
Hemingway, szerzej otworzy usta.
z cyklu z Jolką
Nie potrafię w tym miejscu nie odesłać Cię do "mojego Hemingwaya", którego po ostatniej czystce już tutaj nie ma, ale jakoś mi weszło w krew rozpoznawanie wspólnych tropów w tym co zdarzy nam się napisać ( http://walka.liternet.pl/tekst/walki-motyli-czekajac-na-smierc-z-reki-motyla-slysze-barwy-twoich ).
zgłoś
wklej go tutaj, będę późnym wieczorem, a tam zaraz zajrzę.
zgłoś
Nie wiem czy ma sens odgrzewanie kotletów, tym bardziej, że swego czasu ten tekst znalazł tutaj zadowalający mnie oddźwięk. Tym bardziej, że Szel swoim limerykiem skłania mnie do wrzucenia wiersza, którego nigdzie nie można przeczytać obecnie a tutaj tez został niedostrzeżony. A przecież bez sensu byłoby wrzucać ponownie wszystkie wiersze, które powodowany "zmęczeniem trumlowskim" stąd usunąłem.
zgłoś
Czarny scenariusz Joanno. Ale wszystko zależy od tego, czyje to będą usta
zgłoś
usta nienaturalnie otwarte
zgłoś
bardzo fajnie.
zgłoś
dziękuję
zgłoś
Bardzo na tak! Zawsze znajdzie się coś/ktoś kim/czym można "dzieci" straszyć
zgłoś
dziękuję,
zgłoś
jakoś ten wiersz nie przemawia do mnie tak jak te wcześniejsze -pewnie musiałbym najpierw poznać Hemingwaya i ponownie przeczytać
zgłoś
może niekoniecznie, to wiersz hermetyczny, napisany dla siebie, powinien zostać w osobistym archiwum, ale mnie literacka ciekawość zawiodła na serwery poetyckie, w celu sprawdzenia, czy ktoś ten wiersz poczuje. nie spodziewałam się zrozumienia, empatii, więc nie jestem zdumiona. Darku dziękuje.
zgłoś
skoro nie dziecko ( to czemu powtórzenie nie dziewczynka skoro ona to też dziecko ) co może tak bardzo rosnąć w naszej głowie i ulecieć ustami jeśli ktoś pomoże je otworzyć -kojarze samotność i morze i starość ale to ma być on może to wszystko łączy strach który siedzi w zamknięciu a może inna siła nasilająca się aż nasz umysł będzie zbyt mały by zrozumieć -tak jak i moje chęci rozwiązania tej zagadki -wiersza
zgłoś
Darku, ja Ci bardzo dziękuję, że pochyliłeś się nad tym wierszem, że zmagasz się z jego wersami, by zrozumieć. Zacznę od puenty, czyli od końca, czyli od śmierci, takiej jaką popełnił Ernest, samobójczej. Peel w tym wierszu też popełnia samobójstwo, bo chociaż nie jest dziewczynką, którą może porwać czarne bmw, ani dzieckiem z wołgi, to jednak boi się tak sama, a później jeszcze bardziej, tak bardzo, że dlatego lęku szuka ujścia, i otwiera mu usta, jak Hemingway. Człowiek boi się zawsze, lęk jest zakodowany w naszej pamięci, ale bywa, że go przerasta.
zgłoś
Czarna wołga to już legenda rozpowszechniana w Polsce, mówiąca o kursującej po mieście czarnej limuzynie z zakonnymi siostrami lub księżmi, którzy rzekomo porywano dzieci. Natomiast wersja z czarnym BMW funkcjonuje do dzisiaj. Tym razem jednak pasażerami pojazdu mają być mężczyźni, porywający młode dziewczyny, które następnie są sprzedawane do burdeli
zgłoś
Fakt faktem, że jest w tym wierszu pewien rozstrzał w obrazach, którymi się posługuje. Pierwsze cztery wersy sytuują go w kontekście irracjonalnych lęków związanych z legendami miejskimi, potem dokonuje się wiwisekcja strachu i na końcu troszkę ni z gruszki ni z pietruszki Hemnigway i jego strzał w usta. Ja to przełknąłem, ale jak tak sobie myślę w kolejnym czytaniu, to dochodzę do wniosku, że jest tu pewien wprowadzający dezorientację dysonans.
zgłoś
Waldku, dziękuję. W mojej głowie powstało wyobrażenie strachu, lęku, któremu dosłownie trzeba otworzyć usta.
zgłoś
ja podobnie jak Izabela....
zgłoś
Oo... że też nie zauważyłam tego wiersza wcześniej. Podoba mi się, choć faktycznie Hemingway wyskakuje trochę jak Filip z konopi. Moim zdaniem, oczywiście...
zgłoś
genialne, genialne... kurcze nie mam się do czego doczepić, bez sensu, takie wiersze pisać, no kurcze ,żeby choć jedno słowo, wyprowadzam się.
zgłoś
:-)
zgłoś
Czy zmieniałaś układ tekstu, Królowo, czy mnie pamięć myli?
zgłoś
zmieniłam, pamięć Cię nie myli, Waldku.
zgłoś
znowu się u Ciebie zaczytałem i wypatruję co dalej :)
zgłoś
Chyba nic dalej Darku, przynajmniej na razie i nawet za weną nie tęsknię. Bardzo dziękuję, że o mnie pamiętasz.
zgłoś
przyzwyczaiłaś mnie do dobrych wierszy i do siebie też :):)
zgłoś