Nawroty, czyli o Ewce z pierwszego piętra, której nie boją się tylko gołębie.
W marcu Ewka zostaje Chrystusem.
Zbija deski, nabija gwoździe,
potem siebie. Zmartwychwstaje
w połowie maja. Spotykam ją
na przepustkach ze szpitala.
Jest nieco zgaszona, nieco
grubsza. Siedzi na drugim
stopniu. Czeka. Mówi
jak ją leczą z Boga.
I staje się. Ewce
błyszczą oczy.
Głosi:
Jestem Piotrem. Jestem Skałą.
Jestem Dobrem. Ty jesteś Tomaszem.
Może jestem. Może nawet jestem
Złem, z którym rozprawi się Ewka
Muszę wziąć głęboki oddech zanim coś powiem. Ja wiem, pani Joasiu, że u Pani zanim zostało napisane było zobaczone i przeżyte. Dlatego tyle tu autentycznego, przejmującego smutku
zgłoś
Dlatego mam tak malo wierszy, powinnam zostac kronikarzem, a nie probowac byc poeta, ale kronika nie zmusza czytelnika do refleksji. Bradzo pani, pani Wando dziekuje za obecnosc. Trudno mi pisac bez polskich znakow, ale znowu moj laptop odmowil posluszenstwa.
zgłoś
teraz wiadomo. to mnie miażdży
zgłoś
I ja jestem pod wrażeniem.Co za wiersz!
zgłoś
Jarku, bardzo dziekuje.
zgłoś
Kurcze, genialne! Podba mi się sposób , w jaki ten wierszz prowadzisz! Lekko o rzeczach kolosalnych!
zgłoś
Staram sie lekko, o rzeczach, obok ktorych nie przechodzi sie nigdy obojetnie. Ciesze sie jak to wychodzi. Z Ewki jestem zadowolona. Wydaje mi sie, ze sie udalo sprzedac mnie i Ewke.
zgłoś
bardzo dobry tekst na moje skromne oko...
zgłoś
Bardzo niepokojąco a o to chyba chodziło, tak więc możesz sobie chyba poczytywać ten wiersz jako kronikarski sukces (a propos "Dlatego mam tak mało wierszy, powinnam zostać kronikarzem, a nie próbować być poetą" - mamy chyba wiele wspólnego).
zgłoś
kiedyś pomyślałam sobie, że jeśli się komentujemy tu na wzajem nic z tego nie płynie, ale jeśli przychodzą tu (na truml) Poeci może, a raczej powinno mieć to dla nas trumlowiczów wartość edukacyjną i z pewnością tak jest i będzie. bardzo dobry wiersz, boli.
zgłoś
ja unikam jak ognia slowa "poeci" pisanego wielka litera. zawsze wokol niego krazy nieomylna pseudoarystokracja ktora panicznie sie boi oskarzen roznej masci...
zgłoś
..TAK... takie utwory mówią swoim głosem... b. dobre spojrzenie ... TAK! :) pozdr
zgłoś
Dziekuje.
zgłoś
wstęp zaskakujący zaśkolejne wersy wyjaśniają temat i obrazują postać i problem by w ostatnim wersie znowu smutną prawdę ujawnić pytaniem -nic tu nie pomogę i nie zmienię mogę tylko z zachwytem kolejny raz czytać
zgłoś
Jestem na tak
zgłoś
lubię być zdemolowany takim tekstem!
zgłoś
Kim Jo, Dziękuję.
zgłoś
Dziękuję Julio, to niesamowite, że je wszystkie pamiętasz. Dawno tu nie byłam, pod tym wierszem, więc oczywiście, wszystkim dziękuję, którzy zostawili po sobie ślad.
zgłoś
Tym razem okazało się, że bez jazu nie ma gazu; dziękuję Julce za przypomnienie tego tekstu - prawdopodobnie zostanę wiernym czytelnikiem Joanny, której za wiersz też dziękuję.
zgłoś
Na jednym oddechu - wyczytane - Pozdrawiam serdecznie
zgłoś