Zmiana sposobu prezentacji

Hierajom sława

"Żołnierze są tępymi zwierzętami hodowlanymi używanymi w polityce zagranicznej"
Henry Kissinger

Kiedyś żołnierzy się kupowało na dywizje
Sortowanych wzrostem i kolorami
(Nabrało mi się jeden dwa, ma być czy odrąbać?)
Ale rynek wychodzi naprzeciw potrzebom konsumenta
I można już ich nabywać
W grupach batalionowych ( podobno to obniża
Koszty dostaw i ułatwia księgowanie)

Dostępni są w różnych wersjach i opakowaniach
Od mocnych w gębie przez
Pierwszoliniowych z górnej półki
Po używanych z recyklingu- często bez nóg
(Są tańsi a nadal dobrzy do objazdów po szkołach z wykładami dla młodych
Dlaczego warto być bohaterem
I jak ocenić ojczyznę wzywającą od tej
Cichej ugodowej suki której flagą
Tylko dupę wytrzeć)

Instrukcje obsługi mają proste
Gwarancja warunkowa niby jest ale producent umiał
(...)

--- cały tekst ---

E=jprdl

A więc jednak! Udało się!
Mało obiecujące prace nad fuzją liter
Doczekały się przełomu

Bardzo ciężkie równania- niedostępne
Gorzej urodzonym
Otwarły jakieś tylne drzwi
Przez które byle grafoman nawet
Przemyci brudnopis- a w nim plagiat
"Stałem się twórcą i niszczycielem światów"

Nowa technologia kompresji liter umożliwia
Nawet w miniaturce
Zawrzeć tekst o mocy
Dwudziestu megasłów
(Równania podpowiadają eskalację intrpretacyjną)

Już jakiś gej, jakiś cwel niewyparzony
Podrzucił to na biurka związków literackich
Podobno najbliżej stojący autorytet
Wyparował
I tylko cień jego pozostał na schodach
Gmachu Massolitu

Krzywa świadomości

Coraz częściej widać
Jak zawalają się światy ludziom
Którzy całe życie głosili
Że karma wraca

Urzędy podległe pod ministerstwo prawdy
Dwoją się i troją w wytężonej pracy
Dystrybucji instruktaży
Jak odróżnić tragedię
Od zbiegów okoliczności
Oraz od sprawiedliwości dziejowej

A potem już tylko szkolenia
Kolokwia i zaliczenia
I obowiązkowe wykłady dla ludzi
Którzy widzieli na własne oczy
Kto pierwszy
Rzucił kamieniem


Towarzysz ze strefy Ciszy XXIX XI MMXXII ad

Akupunktura

Dobrze napisany tekst
Wbija szpile
Jedną obok drugiej
Paraliżując

Leżymy pod nim w bezruchu
A pod oczy nam podchodzą kalejdoskopem
Obrazy majestatu człowieczeństwa
Przegląd rzeczy
Widzialnych i niewidzialnych

Dobry żongler słowa wie
Gdzie i co wbić by płynęła
Energia ze źródła (szarlatani
Wbiją w oko- odtąd będą ci mówić
Co byś widział gdybyś potrafił
Wzbić się i zrozumieć)

I gdy napiszą taki tekst
O drzewie poznania
Dobra i zła
Kolczaste Różewicze
To
(...)

--- cały tekst ---

Putinflacja

Przez wojnę bardzo podrożał
Chrom "adreno" i analitycy nie rozumieją dlaczego
Wykresy zwiększonej podaży szukają
Niewidzialnej ręki rynku w programach
Nie na żywo

Niby jak królowa zmarła
To też i zapotrzebowanie spadło
Ale to jednak tylko ułamek procenta

Ankieta "co sądzisz o wojnie" pokazała
Że mężczyźni i chłopcy są zawiedzeni
Marginalnym tylko użyciem broni białej
Zupełnie jakby piękno w tym świecie
Nie było już w cenie

Kilka sequeli dawno zgranych strzelanek
Typu medal of honor czy wolfenstein
Podbiłoby rynek ale już internauci donoszą
Że niby gra darmowa ale misji "Bachmut" czy "Mariupol"
Nie przejdziesz jak nie dokupisz płatnych rozszerzeń (z ustawieniem "unlimited ammo")
A to bardzo drażni

(...)

--- cały tekst ---

Wykrywacz ciszy

{List do Edwarda Izydorczaka}


Słyszałem
Że pomogłeś nieść krzyż Chrystusowi
Kiedy upadł po raz czwarty

Mówili mi też że miałeś taką siłę w rękach
Że potrafiłbyś przestawić kamień u wejścia do grobu
Tam i z powrotem
Tak że nikt by nie zauważył

Podobno umiałeś puszczać nawet kółka z dymu
I zostawiałeś nam znaki na niebie
A ja- jak żebrak- szukam ich na kolanach w ziemi

"Ty naprawde myślisz, że ten detektor liter
Pozwoli ci usłyszeć tamte armatnie słowa
Którymi kruszyliśmy mury Jerych?"- pytasz z politowaniem

A ja znajduję
Przestrzelone brzuszki od Pe, Be itp.
Kropki zmiecione znad umlautów
(...)

--- cały tekst ---

Kwinkunks komparatywny

To że się zbastardyzowaliśmy
To wcale nie znaczy o nas tak źle

Wciąż jakbyśmy trochę chcieli
Żyć jeszcze z rozpędu
I pić za zdrowie
Za kołnierze lać- byle nie zapomnieć
Bezkresu przestworzy tamtych spojrzeń

Świadczyć jakbyśmy trochę chcieli
Wciąż tę prawdę
Jak destyluje się dobrobyt
Z zagęszczonego koncentratu złobytu
I jak się sortuje odpady

Prawda?- pytasz- a co jeśli Żydzi mają rację
Jeśli Chrystus nie był Mesjaszem?

Podobno Bóg się nie zdarza
W tych światach na podobieństwo świata tworzonych
W których piękno nie jest tożsame z Prawdą


Towarzysz ze strefy Ciszy XXI II MMXXIII ad

Pierwszy list ist do żołnierzy niezłomnych

Oni nie pozwolą wam odejść
Ba! Nawet nie pozwolą wam
W ciszy liczyć dni

Wyrywają was spod posadzek
Wydłubują was spod korzeni drzew
Jak upowcy oczy kresowiakom

Potrząsają waszymi szkieletami tak
Że aż nadgniłe zdjęcia żon i dzieci
Z przegryzionych czasem kieszeni wypadają

Wołają "tu jest przecież nasza ziemia!
Walczcie o nią kurwa dalej!!"
Wampir na głodzie krwi posunie się do wszystkiego

Sadzają udające was kukły
Na grzbietach koni trojańskich
Jak tylko im wypuszczą z bebechów
Przysłany przez centralę balast
Zacznie się pokazowa szarża

I tylko ten strach w ich oczach zdradza
(...)

--- cały tekst ---

Predestynacja

Po niektórych widać już za młodu
Że wyjdą na ludzi

Brzmią tak jakoś dumnie
I przyrasta do nich szybko
Wizja rozpostartych skrzydeł
Doczepiona do szerokich pleców

Śmiało dopowiadają korzenie
Wmawiają je hologramom rozłożystych drzew
I mówią że żaden potop
Już nie będzie straszny

A po drugiej stronie sztormu ja
Co rano z popiołów się podnoszę
I sejsmografem w stopach zgaduję, intuicyjnie czuję
Pajęczyny korzeni dawno zrąbanych drzew

Morze już się cofa
A horyzont podnosi się falą tsunami
Zstępuję na odsłonięte morskie dna
I odnawiam oblicze ziemi
Tej ziemi

Przemilczana

Nigdy byś nie przypuszczała
Że z tych wszystkich ról do odegrania
W tym spektaklu tobie przypadnie w udziale
Niesienie piękna

Co rano wstajesz
Z prochów nocy
Z popiołów snów zasianych
I w lustrze po omacku
Szukasz odbicia

To pytanie "dlaczego ja?"
To już nawet wyśmiewa
Hałda prania w kącie i szafki w garderobie

Na co dzień przerzucaniem papierów upewniasz świat
Że nie będzie opóźnień w odbiorach
Malowanych na zielono hektarów trawy

"Czuje że się wypalam"- rzucasz w czerń nadgodzin
Do komputerów przy sąsiednich biurkach
Chociaż pustka widzi że toczy cię ten żar
Na zawołanie podpalający ciemność
(...)

--- cały tekst ---

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się