"Niektóre kawałki szkła były takie duże, że zrobiono z nich szyby(...)
A Zły śmiał się, aż mu się brzuch trząsł, i to go przyjemnie łaskotało.
A w powietrzu unosiły się wciąż maleńkie okruchy lustra.
I słuchajcie, co się stało!"
- i tak się kończy "Opowiadanie
pierwsze, w którym jest mowa o lustrze i okruchach-
Królowej Śniegu" -
Hansa Christiana Andersena - potem zaczyna się drugie pt Dziewczynka i chłopiec"
Pierwszy raz to całuję się
z Jolką. Ma szorstki języczek,
jak kotka i za ciepły oddech,
żeby mogło mi się podobać.
Pierwszy raz myślę, że milej
może być z chłopcem. Bez
całowania błądzę z inną
w asparagusowych szklarniach
mojego ojca. Nie ma w sobie
spokoju i wytchnienia, jak
w oczach Królowej Śniegu,
pewnie dlatego, że ma już
trzeciego ojczyma. Opiera
nagość o szklaną ścianę.
Pęka szkło. Odłamek tnie
skórę. Krew jak czerwony goździk.
A Zły śmieje się, aż mu się trzęsie
brzuch i to go przyjemnie łaskocze.
z cyklu "z Jolką"
http://www.supershare.pl/?d=324361682
czyta Wanda Szczypiorska
Dobrze napisane
zgłoś
dziękuję
zgłoś
Joasiu ,ależ nie musisz sie tłumaczyć, Herbert miał Pana Cogito, ty masz -Jolkę. Nie koniecznie porte parole.Bartek zaś zwrócił słuszna uwagę co do fałszywej auto-identyfikacji.Utożsamienie peela z autorem bywa zwodnicze. A twój cykl z Jolka jest wspaniały.I nie kadzę Ci !Moja mała uwaga w 1 frazie czytałbym bez "to",ale i z tym też może być:)
zgłoś
zabrzmiało jakbym się tłumaczyła, a chciałam tylko opowiedzieć, dopowiedzieć. jeśli nie razi tak bardzo "to" to jednak wolałabym je zostawić. Cieszę się, że Jolka jest wspaniała, nawet jej trochę o tym wspomnę, bo jak już gdzieś napisałam, że Jolka jest z krwi i kości, tylko, że bywa czasem, że pożyczam Jolce siebie.
zgłoś
Jestem zachwycona tymi wierszami.. A ta Jolka?--niesamowite i jak cudnie się czyta:)
zgłoś
czuję się zobowiązana. naprawdę bardzo dziękuję.
zgłoś
Podoba mi się. Jestem stałym czytelnikiem Twoich prac i mi to w niczym nie przeszkadza, lubię takie pisania :-)
zgłoś
http://www.supershare.pl/?d=324361682
zgłoś
słuchawki do odsłuchania będą najlepsze, bo jest trochę cicho (żeby nie było pogłosu)
zgłoś
Pni Wando teraz dopiero tu zajrzałam, bardzo, bardzo dziękuję!
zgłoś
trudno nazwać te podskórne i skórne reakcje, kiedy słyszę, jak pani czyta Jolkę.
zgłoś