28 stycznia 2011

poezja

JoT Eff
JoT Eff

burżujka

mama kupiła żelazny piecyk z wielką rurą.
postawiła go w pokoju, w którym umierały
nasze babki. on nie wygasa zbyt łatwo,
mówi, i nie kopci tak strasznie.
 
pytam czemu. czemu kupiła burżujkę. czemu
nie chce tych świąt z nami. a ona, żebym
po zmroku nie wychodziła bez potrzeby.
 
ubieram za dużą kurtkę. idę. zaglądam w okna
innym ludziom, ale nie umiem sobie wyobrazić,
ani ich pogodnych historii, ani siebie samej,
jak dawniej.

JoT Eff
28 stycznia 2011 o 09:52

tutaj to samo, co w dziale prozy, całkiem skopana wersyfikacja. przepraszam - ja się starałam.

zgłoś

Rafał Muszer
28 stycznia 2011 o 11:25

wersyfikacja dobra moim zdaniem

zgłoś

JoT Eff
28 stycznia 2011 o 11:45

Bo tu udało mi się edytować tekst poprawnie.

zgłoś

gabrysia cabaj
28 stycznia 2011 o 12:29

już to gdzieś czytałam i zapamiętałam, że jest o czymś:)

zgłoś

JoT Eff
28 stycznia 2011 o 12:51

odświeżam wiersze przed wiosną.

zgłoś

stateless
28 stycznia 2011 o 14:24

jest wiersz, pozdrawiam

zgłoś

Pi.
28 stycznia 2011 o 14:59

tak. uzyskałaś efekt "specjalnego zalogowania się tylko po to by wyrazić swoje zdanie". bardzo dobre zdanie o bardzo dobrym Wierszu. to jest to...

zgłoś

JoT Eff
28 stycznia 2011 o 17:24

Bardzo mi miło. Dziękuję.

zgłoś

JoT Eff
28 stycznia 2011 o 20:04

Dziękuję.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
31 stycznia 2011 o 13:21

Oj Joasiu, Joasiu. Jak zawsze drążysz w głąb przy pomocy tak pozornie prostego narzędzia.

zgłoś

JoT Eff
31 stycznia 2011 o 13:29

Dziękuję, Lubię prostotę w poezji i w modzie.

zgłoś

Darek i Mania
31 stycznia 2011 o 13:38

przemówił do mnie duch wiersza -ładnego i ciekawego wiersza :)

zgłoś

JoT Eff
31 stycznia 2011 o 13:41

to jest strasznie smutny wiersz, czasem jednak smutek wydaje się ładny. dziękuję dariuszu.

zgłoś

Darek i Mania
31 stycznia 2011 o 14:04

urzekł mnie sposób zapisania i styl wiersza (to że smutek i wspomnienie to oddaje klimat który przenika głeboko w czytelnika a nawet utożsamiam siebie i mój pokoik w który taki piecyk stał jeszcze długo po tym jak już babcia nie rozgrzewała go do czerwonej rury )

zgłoś

JoT Eff
31 stycznia 2011 o 14:08

przykładam dużą wagę do wyboru formy dla zapisania myśli, nie używam sztancy, miło mi, że to się sprawdza.

zgłoś

q
2 lutego 2011 o 21:48

jest tu znajomy mi ból .... i tak ma być

zgłoś

Waldemar Kazubek
4 lutego 2011 o 01:06

Jako miłośnik wróciłem do wcześniej wrzuconych wierszy. Ten pamiętam, że kilka dni temu mnie zadziwił i minąłem, bo nie znałem terminu "burżujka". Teraz czytam pełniej.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 listopada 2011 o 22:56

Już zmęczona jestem, lekturę zostawię na inny czas. Zapytam jedynie co to jest burżujka?

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 listopada 2011 o 23:38

Pięknie opowiedziałaś, Joanno...:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się