Wyszłam z domu
z dobrą intencją,
by kupić mikrofon,
by z miłą chęcią,
mógł Norbert słuchać
mych czułych słówek,
które przez skypa
do niego mówię.
I zanim doszłam
do Media Marketu
o mało nie padłam -
- słuchajcie - z zachwytu,
bo na wystawie,
na manekinie,
wisiał kapelusz -
- prawie jak w kinie,
noszą damy,
pijąc herbatkę
popołudniami.
Wchodzę spokojnie,
ja tylko,
przecież,
dotknę struktury,
oczy nacieszę.
No, ale jeśli
jestem już w środku
- trudno pragnienie -
- zdusić w zarodku.
Muszę przymierzyć!
Dotykam.
Mierzę.
I własnym oczom
sama nie wierzę,
bo w lustrze widzę
...francuska dama.
Nie! Już, ze sklepu,
nie wyjdę sama!
I wyszłam w szpilkach.
w jeansach i bluzce
i w kapeluszu
na mojej główce.
...więc siedzę sobie przy komputerze
i piszę wierszem, i sama nie wierzę,
bo przecież kocham tego Norberta,
a na kapelusz, co chwilkę, zerkam.
a w co ubiera peelka ten kapelusz? w pawie piórka przyodziewa?
zgłoś
taaak, i stąpa w nim jak paw :)
zgłoś
nie pisze się 'ubieram kapelusz', tylko zakładam, wkładam kapelusz
zgłoś
poprawię, dziękuję.
zgłoś
to ja zdejmę komentarz :)
zgłoś
nie zdejmuj!
zgłoś
Ileż to ma wdzięku! Napisane lekko, z przymrużeniem oka- tak odbieram. Naprawdę przeczytałam z przyjemnością. Pozdrawiam z uśmiechem :)
zgłoś
To jest bardzo miły komentarz. Bardzo, zważywszy, że o ten wdzięk chodziło autorce. O wdzięk, kobiecość, zalotność, lekkość i stopniowanie spraw ważniejszych od najważniejszych. Dziękuję Agnieszko.
zgłoś
I jak nie kochać dam w kapeluszach, w jeansach i bluzce:):)
zgłoś
no, jeansy były przypadkowe, traktuję je jak ubranie robocze, nie przepadam raczej, nawet współczesnej damie, trochę, nieprzystoją.
zgłoś
no i peel nie wie co kupi czy mikrofon czy ten kuszący kapelusz (znając kobiety to pewnie najpierw kupi kapelusz a potem mikrofon ) krótkie wersy a tak samo piękny wiersz tylko dłuższy nieco :)
zgłoś
peel zupełnie zapomniał o mikrofonie, jak zobaczył kapelusz, Darku.
zgłoś
czyli "bo przecież kocham tego Norberta " nie było tak ważne jak zerkanie na kapelusz --ech te kobiety nic się nie zmieniły
zgłoś
ależ, "bo przecież kocham tego Norberta" było stwierdzeniem, jak to, że zapomniałam o słuchawkach, kiedy zobaczyłam kapelusz.
zgłoś
Tak jak Cię kocham, tak Cię nie rozumiem! I wyrzuć mi w tej chwili emotikon (pod groźbą kolejnego minusa)!
zgłoś
wedle życzeń.
zgłoś