20 września 2017
Wzdęcie talentu
Wena przybita do podłogi,
leżę obok, nie mogąc podnieść
szklanki. Z wkładką.
O kolorze herbaty parzonej
na zimno. Oraz brak cukru,
w górnych warstwach
ciężkawej atmosfery.
Żadnych wzlotów, tym bardziej
upadków, nawet w czeluście
parkietu, pomiędzy przyrosty
roczne.
I nie pomaga prześliczna karta
pocztowa. Pełna pozdrowień
z samego szczytu.
Drabiny pokarmowej.
26 lutego 2026
Jaga
25 lutego 2026
wiesiek
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek