5 września 2014
Wstawki. Pies pogrzebany
Buduję dom z kamieni, zbieranych
jak jabłka.
Zresztą dom to za dużo, zwykły
mur graniczny.
Miazga – odpowiednie słowo,
chociaż z drugiej ręki,
wysnute z szuflady pełnej nieużywanych
alfabetów.
I tyle miejsca we mnie, że udzielam
suspensy złaknionym mięsa.
Także owoców, warzyw.
Rozkładam stragan przekupny, pilnie strzegąc
cnoty, występku i uczynków.
W czterech ścianach oraz na łonie.
Przecież znam wszystkie historyjki do straszenia
dzieci, chociaż sam kiedyś poznawałem sztukę
jedzenia z zamkniętymi ustami, sznurowania,
mycia zębów.
Dorosły. Jestem o tyle mądrzejszy o ile.
Dlatego przechowuję ogryzki
na czarną godzinę.
A na piętrze umieszczę ogród rozkoszy
i pojemną szafę. W sam raz żeby schować
nienazwane.
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy
15 stycznia 2026
jesienna70
15 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy