7 października 2014
Erozja
Dręczące kołysanki zbierają się w tak zwanych kącikach
oczu, ust, pokoju, szuflad.
Już nie mówimy sobie dobranoc,
chyba że przez niedomówienie.
Wszystkie inne banały i wypełnienia braków
śnią się z samozaparciem godnym
lepszej sprawy.
Dla uspokojenia strzepuję okruszki wspólnego życia
z obrusu, ty robisz to samo z niewyprasowaną bluzką.
Na pocieszenie: wszystko wietrzeje.
Tylko zegarki chodzą odrobinę wolniej,
szczególnie po zmroku.
9 lutego 2026
Amon
8 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
wiesiek
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya
7 lutego 2026
Yaro
7 lutego 2026
sam53