24 sierpnia 2012
10 w skali B
Powiedziała, idzie burza, a ja zamykam oczy
i wchodzę w piąty wymiar. Różnica jest ogromna.
Dzieli nas puste miejsce przy stole.
Niedomknięte okno. Przeciąg wypełnia nasze myśli.
Już wieje. Chłodem. Tak było rano, jest o zmierzchu. Przez otwarte
drzwi beaufort targa sumienia. Szumi. Pusty czajnik. Wygotowane
uczucie. W kominku ciąg rozwiał resztę popiołu.
Chcieliśmy coś z tym zrobić. Budowa. Karty, domek, zamek, piasek.
Ostatnia odsłona. Szydło, worek. Trzask. Drewniane schody wydały jęk.
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek