Zaplątała się 23-a z piątą rano
Zwijam profile i zatarte linie papilarne, wykołysane minuty z nierealnej przestrzeni.Myśli wygłuszone o pełnym kwadransie płoszą sen, przywracają rzeczywistość. W półmroku, w półświadomości wtapiasz się w witraż z urywkowych zdarzeń. Cisza.
Czas przystanął, jest ostrożny, może zastanawia się co dalej?
Każdej nocy zamykam okiennice na powiekach, uchylam je każdej nocy, wypatrując śladów na dywanie. Ostatnio nawet pokoje zaczynają niepokoić kiedy czekam aż zapalisz światło. O świcie ustawiam się w kolejce po swobodę dla słońca by mogło krążyć po oknach - twoich oknach. Dnieje, jest trzy po.
Zakamarki mózgu masują zmarszczki na wytrawionym czasie,
czy możemy już odejść? byle jak najbliżej od siebie.
moja klepsydra też nie tyka; stanęła na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..
zgłoś
Ano czasami "coś rdzewieje" pozdrawiam.
zgłoś
zaplątane jak w zapisie EEG dobre pozdrawiam
zgłoś
dobrze odchodzić jak najbliżej od siebie:)
zgłoś
ale zawsze lepiej dochodzić do siebie niźli odchodzić choćby najbliżej siebie:)
zgłoś
Ukłony i podziękowania, pozdrawiam.
zgłoś
tak, pokój potrafi zaniepokoić, gdy zbyt długo zamknięte okiennice a powietrze nie drga trącone nowym słońcem
zgłoś
dzięki tak też bywa...pozdrawiam.
zgłoś
:)
zgłoś