23 sierpnia 2012
Jeden wiersz na dwoje
On do niej
moje usta przytrzymują czas jaki mi dano
tylko ty wiesz gdzie już nie ma pytań dałaś mi
minutę powietrza migocze nuta spełnienia
siedzisz naprzeciw nie jesteś już gościem
uwypukliłaś niebo
intonują mantry wszystkich bogów
księżycowi wszczepiłaś ludzkie serce
białe stokrotki przywołują zieleń traw
przychodzące sny z wysp szczęśliwych
mają twoje rysy
Ona do niego
jakkolwiek prozaicznie poskromione zostaną
nasze czary przyciągnę cię wypisanym prześcieradłem
stopom dam czas - muszą się nauczyć
gdzie chodzić lękliwe w drugą stronę
na kąt padania cienia twojego w ramiona
gładkich wyobrażeń o wolności ciał
stagnacja gry przypisana ustom
istnieje twórczo wokół naszych zmysłów
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek