1 maja 2015

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

deseń

przywodzisz najodleglejsze lato. egzotyczny targ z przyprawami
albo zapach pieczonego chleba, kiedy nikt nie myślał o zimowych grudach.
to nie tak, że niczego już nie można. włożę sukienkę

w łączkę - na podobnej źdźbła umierały bezgłośnie.
zaraz po tobie jest najbliższa ciału. z podobną
siłą naciągnę ją na siebie

i też pęknie w niewidocznym miejscu.

alt art
1 maja 2015 o 16:30

żeby na takie szczegóły, gdy wiadomo, że afrodycie z melos nie odrosną ramiona..

zgłoś

ApisTaur
1 maja 2015 o 22:17

niewidoczność jest najdelikatniejsza//

zgłoś

no niby tak po prostu, a tak, że wcale nie po prostu:) jak lubię

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się