|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
przepraszam, czy mogę się do pana przytulić?
przecież jestem dzieckiem, które
wskakuje za piłką do wiosennej kałuży.
w nowym płaszczyku i kaloszach.
wie pan, ja tak tylko, w międzyczasie
napisałam kilka wierszy. z nudów,
bo akurat padało i jakoś mierził świat.
nieustannie próbuję zaprzyjaźnić się
z pewnym lisem. dlaczego
woli właśnie tę różę?
moje oczy są wciąż szare,
albo bardziej szare, więc dzielę
na strofy i wersy, by to zmieścić.
dobrze, że chociaż milczy i mogę wpleść kręgosłup w jego korę.
2011.
cudowne, złote Dziecko. przepiękny wiersz. brawo, Agnieszko!
zgłoś
Magdalo, miło że zajrzałaś. Dziękuję :)
zgłoś
:-) Tak, to jest prawdziwa poezja! :-)
zgłoś
Lajano, aż nie wiem co powiedzieć- DZIĘKUJĘ. Dobrego wieczoru :)
zgłoś
:-) dobrego!
zgłoś
gratuluję wiersza - przypadł mi do gustu :) jest tu ten kontakt z czytelnikiem i od razu chciałoby się odpowiedzieć -chodż, przytul się - albo czemu ten lis nie chce przyjażni ?
zgłoś
wiesz, Agnieszko, trochę mi zgrzyta "skacze za piłką do wiosennej kałuży". Widzę "włazi", goni" ostatecznie "wchodzi", ale "skacze" jakoś nie :( gdyby było "skacze po kałużach" - OK, ale skacze za piłką - nie. Pozdarwiam
zgłoś
a wskakuje?
zgłoś
o tak - wskakuje jak najbardziej :)
zgłoś
:) dzięki, aniu :)))
zgłoś
:)))
zgłoś
jak ja byłem dzieckiem to biegłem za piłką i zatrzymywałem się przed kałużą a potem wskoczyłem w kałużę i jescze były problemy ze złapaniem w ręce( nie wspomnę o problemach z tyłkiem jak obłocony murzyn wracałem do domu)
zgłoś
hehe ;D
zgłoś
super:)
zgłoś
serdecznie dziękuję :)
zgłoś
a mnie rozbawił wers z kałużą, mogę to sobie wyobrazić gdyż ;)
zgłoś
Bosko:) Potrafisz cudnie zaskoczyć:)
zgłoś
dzięki wam wszystkim za wpis. miłego :)
zgłoś
:)
zgłoś
odwzajemniam :) - miłego dnia
zgłoś
Trochę jak "Poema naiwne" Miłosza...:)). Ładny obrazek
zgłoś
Wiersz z nutką pretensji, którą może jedynie wysłuchać las. Tak, bo ileż można słuchać samego siebie? Dopóki szaleństwo cierpieniem pląsa. I ona, poezja, ukojenie miedzy porami roku. Na szczęście jest "on", cierpliwy. Autorka jakby przez chwile stara się oszukać, że mogła by bez niej żyć. Oczekiwanie na spełnienie, fajnie przedstawione przez czyste i takie dziecinne nadzieje. Uwaga na lisa, może nawet nie na jednego, stary las dobrze radzi. Warto więc wpleść kręgosłup w pień aż do późnych dni pomarszczonej skóry. To by było na tyle. Cieplutko pozdrawiam.
zgłoś
lisa można oswoić :))) piękny wiersz Agnieszko, posiedziałam sobie przy nim z przyjemnością :)
zgłoś