19 sierpnia 2011

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

szkice ołówkiem (2)

listopad zwija się w konwulsjach, wypluwa pianę z ust.
anorektyczne drzewa pochylają się nad wszechpłynącą breją,
która podmarza w nocy. liście spadają w letargu,
oczy wywróciły bielmem na wierzch.

zamaszyste cienie zostały śladem
po świetle, co jak smuga dymu znika 
w szczelinach wysokich i pękających ścian.

choć nadmiar, nie można 
kliknąć w  samotność i zgłosić spamu.

2011.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
19 sierpnia 2011 o 22:22

ode mnie pozytywka :)

zgłoś

dodatek111
20 sierpnia 2011 o 09:26

wyraźny i lekki :)

zgłoś

Withkacy
20 sierpnia 2011 o 20:03

/ choć nadmiar, nie można kliknąć w samotność i zgłosić spamu. / w rzeczy samej ;)

zgłoś

agnieszka_n
20 sierpnia 2011 o 21:26

dzięki wam bardzo :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 sierpnia 2011 o 21:33

Świetna puenta:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się