1 kwietnia 2014

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

żart

nie jestem kobietą. na co komu drewniane piersi?
krzesałeś ogień, pocierając dwa patyki?
najtrudniej znieść obijanie kołdry o kości, pełnej wyrzutów sumienia.

zróbmy dużo zdjęć. przybiorę różne formy. powinieneś poznać każdą,
zanim stanę się krzyżem, którego nie uniesiesz,
bo wbiję się gwoździem w stopę.

chcę do okna, gdzie rośnie drzewo, proste i wysokie;
kompres na zmęczone oczy. niezmiennie ciepłe objęcia,
kolebka upadków i cichych zmartwychwstań.

alt art
1 kwietnia 2014 o 15:06

chiba nie mam poczucia..

zgłoś

agnieszka_n
2 kwietnia 2014 o 22:18

alt, zdarza się. dzięki za to, że poświęciłeś swój czas.

zgłoś

Jan Łukaszewski
8 kwietnia 2014 o 22:02

Jakież rozpaczliwe pełne emocjonalnego pogodzenia z trudnym losem...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się