24 sierpnia 2011

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

szkice ołówkiem (4)

za oknem z obdrapaną framugą  właściwie nic nie ulega zmianie, 
oprócz natężenia światła i odcieni szarości. pamięć bezszelestnie wbija kolce, 
ale sama jestem temu winna. za karę odrywam niezaschnięte strupy.

wrony rysuję zwykle  rozmazaną kreską. kraczą pod włosami  coraz głośniej, 
a krople ciasno obsiadają blaszane parapety. biała plama rozpływa się w kawie.
topię w niej  zdeptane uśmiechy niczym zgaszonego peta. nad kartką

żegnam się z przyjaźnią, bo nie myślałam,
że wasze szczęście może mnie uwierać
jak jęczmień w oku.

2011.

Paganini
24 sierpnia 2011 o 20:46

Coraz lepsze wiersze w tym cyklu, zdecydowanie. Ten jest świetny.

zgłoś

---
24 sierpnia 2011 o 20:52

podoba mi się IV i V wers

zgłoś

Withkacy
24 sierpnia 2011 o 22:08

Chwilę zostane u Ciebie, ale nie na kawę z mlekiem, brrrr. ;)

zgłoś

agnieszka_n
24 sierpnia 2011 o 22:24

zapraszam:) ile słodzisz?? ;p ;)

zgłoś

dodatek111
25 sierpnia 2011 o 10:20

dopracowany szkic...z ciekawą puentą

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
25 sierpnia 2011 o 17:59

zaczytuję się :)

zgłoś

28brrr10
25 sierpnia 2011 o 21:12

szkicuj dalej

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się