|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
to było jak skoki przez wysokie trawy,
źdźbła oplatały stopy niczym rzemyki,
a strącone krople nawilżały ziarna w ziemi.
milczę. tak nakazałeś.
chciałabym być głucha i ślepa.
uciszam puls w (po)korze,
by nie rozlała się żywica.
karczuję las pod włosami,
ze spowiedzią, pokutą i żalem.
przez łąkę przejechał pociąg
i nie wiem kim są ci
w białych, pachnących koszulach.
2011.
bingo! :)
zgłoś
no nie wiem i nie do mnie
zgłoś
odniosłam się tylko do tematu ;) wiersz na tak oczywiście :*
zgłoś
i tak bywa... serdeczności :))
zgłoś
:) tak myślałam. ocena mnie w tym utwierdziła :D miłego!!
zgłoś
Agnieszko bardzo ciekawy obraz nakreśliłaś. Lubię Cię taką czytać. Pozdrawiam serduchnie ;)) piękny wiersz
zgłoś
za Robertem - pięknie subtelny
zgłoś
Dziękuję Wam za wpisy i pochylenie się nad tekstem. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia :):*
zgłoś
przemawia -dobry wiersz napisałaś Agnieszko :)
zgłoś
Podoba mi się ten wiersz
zgłoś
Darku i Damianie - dziękuję :)
zgłoś
Jest klimat;)
zgłoś
a może "zwilżały" zamiast "nawilżały"? Dobry wiersz, agnieszko, mówi do mnie :)
zgłoś
Podoba mi się:)
zgłoś