2 września 2011

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

szkice ołówkiem (10)

wypłukana badam czy pozostał jeszcze osad i ślady  
po ognistym drzewie z poprzedniego wcielenia.
dociskam kolanami prawdę. kurczę zimne stopy.

nie oddzielam bezkształtnym snem jałowego wczoraj od dzisiaj.
dziurawię kartki zaostrzonym grafitem stojąc obok własnego ciała
i przerysowuję mrok wnikający w każde zagłębienie.

gliniany wazon wysycha z wody. wiesz, że nigdy nie lubiłam ciętych kwiatów?
pozbawianie życia w zamian za jeden uśmiech nie jest niczego warte.
muszę więc wylinieć i wrócić do początku.

2011.

sergiusz juriev
2 września 2011 o 19:44

Melem dzis maluje kraty, powinien cos zrobic ale nie stety znow zerwalem sie i o rety, przeciez jrestem czlowiekiem

zgłoś

Slawrys
2 września 2011 o 20:04

Świetne porównanie z tym zabijaniem za jeden uśmiech; czasem się czuje jak ten kwiat cięty

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
2 września 2011 o 21:56

jest wiersz :) ale masz pisane, brawo!

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
4 września 2011 o 07:48

Pięknie się starasz--jestem pod wrażeniem:)

zgłoś

q
8 września 2011 o 12:58

Pięknie "poleciałaś", szczególnie wers: i przerysowuję mrok wnikający w każde zagłębienie Brawo!

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 września 2011 o 10:33

ten tez dla mnie...

zgłoś

agnieszka_n
12 września 2011 o 10:06

dzięki serdeczne! :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się