|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
wypłukana badam czy pozostał jeszcze osad i ślady
po ognistym drzewie z poprzedniego wcielenia.
dociskam kolanami prawdę. kurczę zimne stopy.
nie oddzielam bezkształtnym snem jałowego wczoraj od dzisiaj.
dziurawię kartki zaostrzonym grafitem stojąc obok własnego ciała
i przerysowuję mrok wnikający w każde zagłębienie.
gliniany wazon wysycha z wody. wiesz, że nigdy nie lubiłam ciętych kwiatów?
pozbawianie życia w zamian za jeden uśmiech nie jest niczego warte.
muszę więc wylinieć i wrócić do początku.
2011.
Melem dzis maluje kraty, powinien cos zrobic ale nie stety znow zerwalem sie i o rety, przeciez jrestem czlowiekiem
zgłoś
Świetne porównanie z tym zabijaniem za jeden uśmiech; czasem się czuje jak ten kwiat cięty
zgłoś
jest wiersz :) ale masz pisane, brawo!
zgłoś
Pięknie się starasz--jestem pod wrażeniem:)
zgłoś
Pięknie "poleciałaś", szczególnie wers: i przerysowuję mrok wnikający w każde zagłębienie Brawo!
zgłoś
ten tez dla mnie...
zgłoś
dzięki serdeczne! :)
zgłoś