deseń

przywodzisz najodleglejsze lato. egzotyczny targ z przyprawami
albo zapach pieczonego chleba, kiedy nikt nie myślał o zimowych grudach.
to nie tak, że niczego już nie można. włożę sukienkę

w łączkę - na podobnej źdźbła umierały bezgłośnie.
zaraz po tobie jest najbliższa ciału. z podobną
siłą naciągnę ją na siebie

i też pęknie w niewidocznym miejscu.

alt art
1 may 2015 at 16:30

żeby na takie szczegóły, gdy wiadomo, że afrodycie z melos nie odrosną ramiona..

report

ApisTaur
1 may 2015 at 22:17

niewidoczność jest najdelikatniejsza//

report

no niby tak po prostu, a tak, że wcale nie po prostu:) jak lubię

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register