|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
ciemno. czas dłuży się jak tramwaj. zawsze bałam się burzy.
jestem tu sama ale najbardziej u siebie między truchtem wskazówek
a zlizywaniem deszczu. dzieci wierzą, że jest słodki i czysty.
mają oczy niczym prześcieradła. w niedzielę odświętnie ubrane
siedzą pod kloszem kapelusza i opieką frymuśnej balustrady
gotowe do wyjścia. kochalibyśmy wszystkie za ten kościół
budowany uśmiechem w źrenicach i sanktuarium
niekontrolowanych objęć. kłamalibyśmy usprawiedliwienie
że śpią martwe szczenięta które przysypałbyś liśćmi.
śmierć w zielonym mniej przeraża w opozycji
do pustych przestrzeni gdzie zimno wypełnia okna
a niebo imituje dach nad rozkołysaną samotnością.
smutne i ogólnie nei rozumiem ale i tak dał sie poczuć a najbardziej zdanie "niebo imituje dach nad rozkołysaną samotnością"
zgłoś
Dzięki, Hosanna. Pozdrawiam!
zgłoś
Ciekawie. Lubię Jej obrazy. Mam jej reprodukcję.
zgłoś
O, jak miło. :) Dziękuję.
zgłoś
przedwczoraj oglądałam film "Złodziejka książek" oparty na znacznie lepszej podobno powieści o tym samym tytule (nie wiem, bo nie czytałam); narratorem, głosem zza ekranu jest w tym filmie Śmierć i echo tego głosu wyraźnie słyszę w Twoim wierszu, zupełnie jakby stanowił ciąg dalszy filmu. Niezwykłe uczucie, dziękuję Agnieszko :)
zgłoś
Aniu, nie widziałam jeszcze ZŁODZIEJKI KSIĄŻEK, ale przyznam, że chętnie zobaczę, bo tytuł zwrócił moją uwagę. Dzieci na schodach napisałam na długo przed tym filmem, raczej pod wpływem obrazu Boznańskiej, który bardzo lubię. Dziękuję i pozdrawiam. :)
zgłoś
Agnieszko.... co za wiersz!
zgłoś
A, taki się kiedyś napisał ;) :*
zgłoś
poruszył....
zgłoś
:)
zgłoś
to sztuka napisać tak poruszająco...
zgłoś
Dzięki, Gabrysia. Miło Cię widzieć. :)
zgłoś
(czytam bez ''wskazówek''). Miło jest uczestniczyć w Twoim twórczym dojrzewaniu. Wychodzisz z kokonu. Na pewno jeszcze nie raz zaskoczysz. I, na to czekam, i tego Ci życzę, Agnieszko. :)
zgłoś
Dzięki, Ewa :) Czy wychodzę z kokonu? Nie wiem. Myślę, że w pisaniu jak w życiu - są lepsze i gorsze dni, ale miło, że się spodobało :). Pozdrawiam!
zgłoś
" Z Kokonu", powiadacie. Agnieszko, Ty juz dawno przekształciłaś się w motyal barwnego. Teraz nam, kolory dostrzegać.
zgłoś
:)
zgłoś
pięknie, Agnieszko :)
zgłoś
dzięki za ślad. miłego wieczoru :)
zgłoś
jak smakuje deszcz zlizany ?
zgłoś
ciekawe i smutne
zgłoś