17 september 2014

poetry

bosski_diabel
bosski_diabel

Zaplątała się 23-a z piątą rano

Zwijam profile i zatarte linie papilarne, wykołysane minuty z nierealnej przestrzeni.Myśli wygłuszone o pełnym kwadransie  płoszą sen, przywracają rzeczywistość. W półmroku, w półświadomości wtapiasz się w witraż z urywkowych zdarzeń. Cisza.
Czas przystanął, jest ostrożny, może zastanawia się co dalej? 
Każdej nocy zamykam okiennice na powiekach, uchylam je każdej nocy, wypatrując śladów na dywanie. Ostatnio nawet pokoje zaczynają niepokoić kiedy czekam aż zapalisz światło. O świcie ustawiam się w kolejce po swobodę dla słońca by mogło krążyć po oknach - twoich oknach. Dnieje, jest trzy po.
 
Zakamarki mózgu masują zmarszczki na wytrawionym czasie,
czy możemy już odejść? byle jak najbliżej od siebie.

alt art
17 september 2014 at 15:22

moja klepsydra też nie tyka; stanęła na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..

report

bosski_diabel
17 september 2014 at 15:24

Ano czasami "coś rdzewieje" pozdrawiam.

report

Michał Wodecki
17 september 2014 at 15:37

zaplątane jak w zapisie EEG dobre pozdrawiam

report

Hania
17 september 2014 at 18:07

dobrze odchodzić jak najbliżej od siebie:)

report

ale zawsze lepiej dochodzić do siebie niźli odchodzić choćby najbliżej siebie:)

report

bosski_diabel
1 october 2014 at 15:01

Ukłony i podziękowania, pozdrawiam.

report

nikt
1 october 2014 at 15:04

tak, pokój potrafi zaniepokoić, gdy zbyt długo zamknięte okiennice a powietrze nie drga trącone nowym słońcem

report

bosski_diabel
1 october 2014 at 15:07

dzięki tak też bywa...pozdrawiam.

report

nikt
1 october 2014 at 15:11

:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register