8 kwietnia 2014

poezja

Istar
Istar

otwarcie

nie poddaję się, chociaż każdy dzień jest wczoraj.
dobrze wiedzieć co się zdarzy. a dzieje się.
jeszcze nie świta, a już ptaki ogłuszają trelem.

myślę - to nic nie znaczy, one żyją dla siebie,
nieświadome. wtedy śnię, że jestem ich gniazdem.
obejmuję, czulę się, i budzę. znów dzień, który był.

łzy matki, na otarcie tylko wzdycham,
albo modlę się. cóż wiara czyni z nami.  

ośmielam się wierzyć.

alt art
8 kwietnia 2014 o 10:30

tutaj też nigdy gwiazdy nie zachodzą..

zgłoś

Jan Łukaszewski
9 kwietnia 2014 o 19:28

Piękny :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się