23 grudnia 2016

poezja

Istar
Istar

Przed Wigilią

a więc to tak. 
i nie odbierasz kiedy dzwonię. 
zaczekaj, jeszcze nie, przecież
to będą smutne święta
najbardziej dla sikorki, 
która mieszkała pod twoim łóżkiem,
i nikt w nią nie wierzył, a teraz
już jej nie ma.
gałązka świerku między książkami,
wciśnięty klawisz enter, jakbyś miała
zaraz wrócić. tylko wyszłaś do łazienki, albo 
na schody, bo pies szczeka. poszłaś wyjrzeć 
przez okno, zobaczyć czy róże nie marzną i 
czy las stoi - jakie to głupie - pisać o lesie
kiedy do człowieka dotarło, że nie wrócisz.
a na ławce przed Twoim domem, siedzi Janek,
ten od Pyżalskich. przyniósł jajka i kurę na świąteczny
rosół. Twoja córka wychodzi, a on mówi: dziecko,
jeść trzeba, żyć trzeba, spójrz jaki piękny widok
i wskazuje ręką na drzewa.

Gabrysiu, las szumi, że cię będzie pamiętał

zuzanna809
24 grudnia 2016 o 20:54

...pięknie...

zgłoś

agnieszka_n
5 października 2017 o 08:50

Zatrzymujesz.

zgłoś

jeśli tylko
5 października 2017 o 10:23

jak mogłam przegapić..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się