Istar
WSZYSTKIE PRACE Poezja (426) Proza (10) Dziennik (159) Grafika (3) Pocztówka poetycka (17)
O autorze Znajomi (84)

26 grudnia 2014

poezja

Istar
Istar

....

mama mówi, że wszystko byłoby inaczej
gdyby nie emigrowali w czterdziestym piątym. 
siotry zakonne, które wychowały babcię z sieroctwa,
ocaliły w niej wojnę i wyzwoliły czas umierania. z żalu, 
tęsknoty za matką i ojcem nie pozwoliła się kochać.
nawet Bóg w całej swojej okazałości
nie przekonał jej do wiary w człowieka. 
Przyjmując, że wtedy, w tamtym zamkniętym 
sierocińcu nikt jej nie skrzywdził, nie miała
powodów. gdyby mogła kochałaby miłością głupich. 
takie kochanie sprowadza na nas niebo, 
podczas gdy pod nogami ziemia wgryza się
w żyły i żadna amputacja nie oddali
nas od śmierci. a czas, który wydzieramy
jej z gardła, jest potrzebną tylko nam chwilą. 
 
żeby się rozstać.

LadyC
26 grudnia 2014 o 10:42

gorzki tekst, ale obawiam, się że wielu ludzi by się w nim odnalazło. zwłaszcza w 'radosnym czasie świąt'. przykre.

zgłoś

Istar
29 grudnia 2014 o 06:48

refleksja tylko, z nutą stanu rzeczy jaka jaki jest

zgłoś

mua
26 grudnia 2014 o 12:23

widzę teraz skąd Polacy mają paradygmaty malkontenctwa

zgłoś

Bazyliszek
26 grudnia 2014 o 23:34

a ja sie pochwale, te dlonie co to pisaly mialem w moich:)))

zgłoś

Istar
29 grudnia 2014 o 06:49

:)

zgłoś

jeśli tylko
27 grudnia 2014 o 09:19

podstawa naszego życia, ale nie całe, Gwiazdko.. :)

zgłoś

Istar
29 grudnia 2014 o 06:49

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się