29 maja 2014
poezja
stypa
zanurzam się w ciemność jak suknię, do tańca, do różańca. Bóg rozlicza wędrowców a mnie noc każe iść zbierają się baletnice świt kończy dramat opuszcza kurtynę jeden widz, jedna ja żadnych braw
słońce do końca / tańczyć nie pozwala / gdyż bezlitośnie skrzydła / tancerkom spala / więc na ironię to zakrawa / by taki świt witały brawa //:-)
zgłoś
:)
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
słońce do końca / tańczyć nie pozwala / gdyż bezlitośnie skrzydła / tancerkom spala / więc na ironię to zakrawa / by taki świt witały brawa //:-)
zgłoś
:)
zgłoś