31 maja 2014

poezja

Istar
Istar

dzień dziecka

opuściłam kołyskę zaraz po przebudzeniu
już wtedy myślałam jak dorosły
człowiek pełen trocin z drzew
tego ogrodu 

kupili mi rodzinę 
posadzili trupa pod oknem.
pamiętam setki wdów
zebrały się nad jego głową

jest jeszcze dzieckiem
niech płacze

- nawet nie umiałam
śmiać się w chwili radości

supełek.z.mgnień
31 maja 2014 o 10:09

Wiesz, że często mam tak, jakbyś pisała moje wiersze (?)

zgłoś

Istar
31 maja 2014 o 22:11

gdybym mogła pokonać odległość, siedziałybyśmy teraz na schodach czyjegoś domu, patrząc jak miasto zachodzi niebem. a świt byłby miejscem naszego spotkania i byłoby tak jakby nagle nie było tych wszystkich spraw...

zgłoś

Jerzy Woliński
31 maja 2014 o 10:45

;-)))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
31 maja 2014 o 14:20

Smutne, ale i tak bywa :)

zgłoś

Istar
31 maja 2014 o 22:12

boseńka :*

zgłoś

ApisTaur
31 maja 2014 o 17:16

radość to rzecz nabyta /której dllugo musiałem się dorabiać //

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się