24 sierpnia 2014

poezja

Istar
Istar

w moim niebie będzie spokojnie

w plasitkowym kubku podają mi
koraliki. próbuję nawlec kilka.
ładne, a każą połknąć.
kiedy byłam mała babcia
rozsypywała je w łóżku

jak wszystkie wyzbierasz

przyjdzie mama.

biegnę z nią snem żeby zdążyć.
o moim niebie Bóg nie słyszał,
dlatego nie pyta dokąd idę

oczy jak pustynia
24 sierpnia 2014 o 19:17

Ciągle mam w pamięci; https://www.youtube.com/watch?v=csSefjNCXn0 , dlatego gdyby to był mój tekst, zrezygnowałabym z dwóch ostatnich wersów. pozdrawiam :-)

zgłoś

Wieśniak M
24 sierpnia 2014 o 19:53

Marzenko. Takie to smutne...

zgłoś

issa
25 sierpnia 2014 o 01:02

:) dobranoc, Is, https://www.youtube.com/watch?v=6Zts--3_ZKc

zgłoś

Nevly
25 sierpnia 2014 o 15:04

uwierz mi... zapyta... a nawet więcej... weźmie twoją dłoń i razem pozbieracie koraliki... ale to później... teraz walcz... wiersz przepojony smutkiem... jednak... beznadzieja trwa długo, ale nie wiecznie...

zgłoś

Nie umiem nawet komentować Twoich wierszy, One są tak głęboko odczuwalne, tak prawdziwe aż do bólu, że cala gadanina pod nimi to tylko zaburzanie ich rytmu, gdzie każde słowo ponad to co napisane, zdaje się być trywialne.. Powiedziałam to tylko dlatego, żebyś nie pomyślała, że przychodzi jakaś głupia baba zostawia plusa i sobie idzie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się