3 stycznia 2015

poezja

Istar
Istar

....

chodź ze mną, nie mogę odwrócić się za ciebie
jeszcze nie wiesz co dalej i dlatego
tak złoszczą cię szare, obskurne miejsca, schody z poręczą. 
i to czekanie, aż głos za ścianą odpowie, że jesteś.
 
matka ma pokój na drugim piętrze. tylko ona martwi się o kwiaty
i stworzenia tak małe, że nie sposób znaleźć dla nich nazwy.
jakby były obojętne mi czy tobie, ale ona je łapie, mogą żyć
gdzie chce i wiecznie. 
 
chodź ze mną, nie umiem powiedzieć o nas syn i ojciec,
nawet nie wiem czy oczy masz po niej. nie próbuj
dostać się do wewnątrz, jej głowa pęka, a spokój
jest tylko zabawką w rękach dziecka.

alt art
3 stycznia 2015 o 18:20

jak każdy sprawiam wrażenie, że rozumiem samego siebie..

zgłoś

Jacek Sojan
3 stycznia 2015 o 21:55

szukamy się w jakiejś przestrzeni, także emocjonalnej, odwołujemy się do więzów krwi...daremność nie zawsze wynika z naszej winy...ładny, głęboki tekst...

zgłoś

28brrr10
3 stycznia 2015 o 23:27

za mało i za dużo aby pojąć, uwierzyć, czytam a reszta nie wiadoma

zgłoś

supełek.z.mgnień
4 stycznia 2015 o 19:50

dziękuję.

zgłoś

supełek.z.mgnień
5 stycznia 2015 o 09:33

(Wracam)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się