|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (426) Proza (10) Dziennik (159) Grafika (3)
Pocztówka poetycka (17) O autorze Znajomi (84) | |
mówią, że to choroba dziedziczna,
więc pochodzę od ciebie.
wzrusza mnie każde z twoich kwiatów -
mleczne dziecko, powój, brzemienna
makówka. a ty, odwracasz się do innych
trawą. widzę tylko jak głęboko
jest w tobie ciemno. jak nie można
odksztusić kamieni, które warzą grób.
i jakby stało się już wszystko, wszędzie
gdzie być mogłam nie opuszczając ciebie.
nie, ptakiem być nie mogłam. chociaż
uwiłam gniazdo, pętlę w ramionach.
teraz mnie zatrzymują. już nie mogę
zostać.
wzrusza literówka a potem będzie doskonały
zgłoś
dziękuję
zgłoś
trafił do wyobraźni. pozdrawiam, Marzenko :)
zgłoś
dziękuję boseńka
zgłoś
wzrusza mnie Twoje pisanie, Marzenko
zgłoś
Twoja obecność jest wszystkim czego mogę dla niego chcieć. dziękuję Gabrysiu
zgłoś
Zamyślasz... tak naprawdę, czy można zostać gdziekolwiek??
zgłoś
agnieszko, tyle Cię widzę pod moimi tekstami. jestem wdzięczna, wzruszona i w ogóle, dziękuję...
zgłoś
ja wracam i nadal taki nieustosunkowany, żemi żen(i)ada heheh
zgłoś
ech mua mua, a ja na to jak na lato. pa :)
zgłoś