22 stycznia 2018

poezja

Istar
Istar

coś optymistycznego

na przykład, że schody nie pną się w górę
kiedy schodzimy w dół. albo, kiedy słoń
przebiegnie drogę dziecku, które nie wierzy
w słonie. z radości zaczyna słuchać 
co do niego mówią: teraz nie będzie
bolało, a nawet jeśli, minie.
jest takie miejsce w szpitalnej kuchni, 
przy oknie, przez które widać drzewo.
i to drzewo - wcale nie trzeba dobrze 
się przyjrzeć - wygląda jak smok co zionie.
kiedyś myślałam, że to zły smok,
teraz wiem, że to drzewo.
a smoka nie ma.

alt art
1 marca 2018 o 15:35

no i te nadmiarowe sześć żywotów kota..

zgłoś

Istar
2 marca 2018 o 12:33

ludzie by zmarnowali...

zgłoś

Ania Ostrowska
1 marca 2018 o 21:01

ciepło i wzruszająco o trudnym czasie i miejscu. Świetna puenta. Literówka się wkradła w "przyjrzeć". Pozdrawiam :)

zgłoś

Istar
2 marca 2018 o 12:33

Dziękuję Aniu :)

zgłoś

jeśli tylko
2 marca 2018 o 15:09

dawno Cię nie było. wzruszasz.. delikatnie tak..

zgłoś

Istar
3 marca 2018 o 18:13

dawno...

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
3 marca 2018 o 19:20

Wzruszyłaś :( Pozdrawiam cieplutko :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się