game over

rak może chodzić do przodu, bokiem i z powrotem.
dlatego umówmy się, że każdy z nas kiedyś kopnie
w kalendarz, odwali kitę lub pójdzie do Abrahama
 
na piwo. w końcu mamy lipiec. w przegrzanych mózgach
mętlik snuje domysły i urywa wątki. zabija cię coś,
o czym jeszcze nie jesteś gotowy rozmawiać.
 
może puste ściany, może to, że nic się nie zmienia
na lepsze. balansujesz na luźno rozpiętej pajęczynie,
która drży pod ciężarem ciała. nie przywiązuj się
 
do kamieni, które ciągną na dno. podepnij
do życia. ugnij ale nie łam i napisz nas. a jeśli nas
nie ma i nigdy nie było, to napisz siebie od nowa.
 
nie wiem czy wyjdziesz z tego, ale wyjdź do ludzi
pogodzić się z prawdą trudną do przełknięcia.
wiedz, że jestem, dojrzewam, bez fałszywej nadziei.

jeśli tylko
12 lipca 2015 o 22:45

czasem trzeba napisać siebie od nowa. badania wykazują, ze choc często boimy się zmian, to nie potrafimy bez nich żyć, wiec warto nawet zmieniać tras codziennego spaceru, bo juz to poprawia samopoczucie. O krok :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 lipca 2015 o 14:21

b,dobry wiersz. co ja gadam: poezja :) pzdr.

zgłoś

alt art
23 listopada 2016 o 16:39

to jeden z ostatnich wpisów Kasi na trumlu; za tydzień minie rok od Jej śmierci..

zgłoś

jeśli tylko
23 listopada 2016 o 18:11

codziennie ktoś mija, codziennie brak..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się