ostatnie lata były pełne nieoczekiwanych zwrotów
jakby życie nie umiało napisać dla mnie lepszego scenariusza
w marcu któregoś tam roku rozstałam się z pierwszym mężem
(we wszystkim mnie ograniczał)
kilka tygodni później wdałam się w gorący romans z niebieskooką fascynacją
(nie chcieliśmy dzielić się ze światem swoją radością)
później poznałam starca pochylonego nad grobem
(czuliśmy zaledwie czułość a układ ten nie przeszedł do legendy)
po nim były mocno skomplikowane związki
które nie odegrały większej roli
dzisiaj jestem sama
wieczorami siadam przy leciwym biurku przygniecionym szklanym blatem
i z tkliwością oglądam przyszpiloną kolekcję swoich mężczyzn
czuję się doskonale - o świcie nie odfruną
widze ze barthowski skomle tylko o mokre cipcie studentek i potrafi jebac na zaboj, cos delikatnego jego rozum nie rozumie, ja tu nie przylepiam kleju moich kobiet, bez kleju lepiej, wiem napisalem szczerze, a jutro mokre cipki, beda we mnie rzucac kamieniami, coz zycie...mnie juz nikt nie trafi, dawno umarlem, to tylko echa......sorry pustynio:) umiesz marzyc:)))
zgłoś
umiem ...Bazyliszku, jak każdy ...ale też bardzo lubię się z tego śmiać:-)))
zgłoś
hmmm, ja jestem jakoś pośrodku pomiędzy wypowiedziami panów. Wiersz mnie nie porywa jeśli chodzi, o środki, ale widzę w nim samotność tak trudną jak podanie ręki. DO mnie Twoje słowa dotarły!
zgłoś
Nicki, miał być z założenia prosty i czytelny. chcę spróbować wszystkiego...:-).dzięki za komentarz:-)
zgłoś
ostatnia zwrotka podoba się :):) całość też ciekawa i taka zapisana z życia peelki :)
zgłoś
Dariuszu...dobrze zauważyłeś "peelki"...reszta nich będzie milczeniem. dzięki, że wpadłeś :-))
zgłoś
uuuu wpadka ??? ;) a może zatrzymanie się nocą nad dobrym textem :):)
zgłoś
hmm, motyw kolekcjonerki:) dobrze, że to tylko szpilki a może lepiej nabijać w butelkę;) Nie odfruną, oj nie, ale czemu tak pusto. Uśmiech przez łzy, czy jak to inni nazywają - czarny humor. Masz literówkę - chcieliśmy, ale to pikuś. Nic nie piszesz o drugim? Pozdrawiam:)
zgłoś
Dal...dzięki, poprawiłam:-)...kolekcjonerka? pewnie nieświadomie zebrała kolekcję...na marginesie dodam,że to biurko, z tym przeszklonym blatem istnieje naprawdę i jest tam tłoczno:-) nie piszę o drugim bo nadmieniłam o skomplikowanych związkach, które nie odegrały większej roli...:-))).dziekuję za wnikliwość:-)
zgłoś
Właśnie - "chcielismy" i powtórzenie zbyt bliskie - związek ten/związki które. Nie powiedziałabym, że to kolekcjonerka. To kobieta szukająca. Nawet gdy się nie udaje, idzie dalej. Nie każdemu jest dane trafić na swoją połówkę. I ta kolekcja, to nie trofea - to pamiątki. Tak to odbieram. ;)
zgłoś
zaraz coś wymyśle w związku z powtórzeniem:-)), gdzieś ostatnio czytałam, lub słyszałam, że ludzie powinni się dobrać i coś w tym jest. dlatego zgadzam się z teorią kobiety szukającej:-)...
zgłoś
mam! stary on a ona młoda ...to mógł być "układ"
zgłoś
Są rożne rodzaje kolekcjonerek;) Na pewno nie jest to selekcjonerka. Ktoś lubi kolekcjonować znaczki, inny złamane serca , a jeszcze inny niespełnione miłości. Ja zbieram niespełnione daty;)
zgłoś
a ja i znaczki i monety:-)))) i nie mam nic wspólnego z chciwością:-)
zgłoś
Warto pielęgnować swoje zainteresowania, podobnie jak peelka;) Nie odfruną:)))
zgłoś
Dal...orły nie odfruwają bo kochają swoją kolekcjonerkę bez "resztki"
zgłoś
Bardzo słuszna i trafna uwaga:)))
zgłoś
Ja kolekcjonuję grzechy, grzeszki i osty. :))) Też mnie kochają. ;)
zgłoś
osły...się przeczytało:-))))
zgłoś
Wiesz, mimo wszystko nie mówię tak na głos o mężczyznach. :)))
zgłoś
jutro nas spalą! napiszę wiec że chyba mam coś z oczami:-))))
zgłoś
to się nazywa "syndrom suchego oka" :)
zgłoś
A ja mam streeta:) to się nazywa "zezowate szczęście";)
zgłoś
A ja właśnie wyrzuciłam "oczko" :)))
zgłoś
Stefanowicz, zaraz się popłaczę..:-))))
zgłoś
A ja otwieram okowitę. Na kolację rosół z taaakimi okami. Oczko, sorry za ten offtop :)
zgłoś
jutro nie będę mogła patrzeć na mężczyzn:-)))) i nigdy nie uzbieram takiej kolekcji :-)))
zgłoś
Mogę Ci odstąpić jednego męża :))) Z oczami :)))
zgłoś
odstąpisz ? z własnej kolekcji?...jak masz ich więcej to i do koleżanki poproszę...:-)))
zgłoś
Poświadczam, nie wydłubane:))))
zgłoś
pewnie zakneblowane:-)
zgłoś
fajne :)) i ta szpila w poincie ;)
zgłoś
Wojtku, bo z tym przyszpilaniem w życiu to tak różnie bywa:-)).dzięki za czytanie
zgłoś
troszkę przegadane. nawiasy zbyt wiele i może nawet zbyt dobitnie dopowiadają. podoba mi się forma, natomiast widziałabym tekst w nieci bardziej skondensowanej fakturze :)
zgłoś
kasiu, w ostatnim czasie wiele tekstów zostało na dysku,w celu doszlifowania, a gdy padł system poszły w zapomnienie. pomyślałam co mi tam, napiszę nowe( w domyśle ; lepsze) ;-). ten powstał w kilka minut i od razu przypadł mi do gustu:-). mam wrażenie, że wklejam z przezorności...jeśli za jakiś czas wrócę do niego i zobaczę go Twoimi oczami zmienię...tymczasem autokrytyka mi się nie włącza:-).zostaje w tej formie.ale pięknie dziękuję jak wszystkim innym, za czytanie i poświęconą chwilkę:-)
zgłoś
*nieco - literówka.
zgłoś
przyznam, że jak na wiersz, pisany w kilka minut, masz dar w palcach :) czasem warto dać wierszowi odleżeć i wrócić po czasie, zwłaszcza, że jest do czego. traktuję forum, jako dobry warsztat, nie widzę niczego złego we wklejaniu tekstów świeżutkich - ma się nieocenioną okazję do weryfikacji, autokrytyka często włącza się po czasie. miłego dzionka :)
zgłoś
tak właśnie jest, zresztą staram się aby każdy mój tekst był nieco inny bo zaczynam dostrzegać kiedy popadam w monotematyczność:-) jak mam za czymś skomleć -jak to zauważył bartek, to niech ono nie będzie nudne:-), dziękuję i Tobie także miłego:-)
zgłoś
Trochę przegadany, ale treść całkiem fajniuśka... Ostatnie dwa wesy - znakomite! Masz poczucie humoru... Pozdrawiam :-)
zgłoś
Trochę przegadany,* mam już zatem dwukrotnie:-))) gdyby nie praca usiadłabym od razu do poprawek..ale niestety. tekst musi poczekać z dobre dwa, trzy dni:-). dziękuję za sugestię i czytanie.pozdrawiam:-)
zgłoś
Wiesz?. Przeczytałem Twój wiersz, i pomimo slów widząc przed oczami tylko nick wyjąłem Twoje "eksponaty" z gabloty a ciebie karawaną zobaczyłem przy kolejnych fatamorganach z pewnością dotarcia do oazy :)
zgłoś
to nie są moje eksponaty!!!:-)))) biurko też nie moje:-)))ale miraże też mi się zdarzają Wsio ty moja:-)))
zgłoś
za dużo słów - taki komentarz kiedyś dostałam od pewnego guru. nie miał racji. nie jestem guru, może dlatego będę miała rację, wypowiadając te same słowa ;) przycięłabym drastycznie.
zgłoś
no dobra dobra:-))))...kiedyś tam...lauro:-))))
zgłoś
o rany, dopiero zobaczyłam tę masę dobrych rad, to ja zmykam, idę pospać pod firanką ;)
zgłoś
a ja muszę do pracy i gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce;-(
zgłoś
buuuuuuu
zgłoś
kolekcja mocno płaska pod ciężką szklaną pamięcią - czytam z przyjemnością :)
zgłoś
kiedyś mi napisało się : "pierwsza gablota piąty rząd trzecia szpilka od prawej'' :)))
zgłoś
witam. nie bardzo ostatnio miałam okazję spojrzeć na swój profil ...ale miło mi niezmiernie za wgląd:-).jeśli gdzieś można doczytać Twoją wersję wydarzeń chętnie skorzystam tylko proszę o wskazówki gdzie szukać:-).serdecznie pozdrawiam:-)
zgłoś