sztuka tracenia przychodzi nam z wiekiem
coraz łatwiej a ślubuję znaczy tyle co pestka
gdy wszystko jest farsą
w zasadzie powinnam porwać się
wcisnąć Caps Lock
ale się nie zniżę nawet o milimetr
może nawet z dystansem spojrzę w twoją stronę
zanim przejdziesz w bajki
tanie
prostą na sam koniec
Bajki, albo dramaty :)))
zgłoś
albo albo:-))
zgłoś
Prosto na sam koniec i już:)
zgłoś
człowiek umiera prostą...ot i cały skrót myślowy:-).dzięki za czytanie dziewczyny:-)
zgłoś
prosta krzywa podkreśliła linię ust , ugięta pod ciężarem grawitacji, i tylko wirtualnie wydaje się przeć naprzód:)))))
zgłoś
ZARAZ WYBUCHNĘ ....:-)))) (gdzie ten zapalnik?)
zgłoś
na wysokości przepony:)))))
zgłoś
muszę iść do pracy...miłego dnia. pozdrawiam z wysokości ...:-)
zgłoś
niech ci praca lekką będzie;))))
zgłoś
dziękuję. amen:-)
zgłoś
jako dzieciak zjadłam czereśnie, pod drzewem zalegując i plując owemi wokoło, na dziko potem z pestek wyrosły małe czeresienki. zapuszczając się czasem w tamte tereny zupełnie już zdziczałe odnajduję wielką czereśnię i mnóstwo małych dzikich dookoła :) pestki to nie nic.. :)
zgłoś
te pestki też już zaowocowały:-))
zgłoś
i mam w rękawie "guzik"..ot jak trzeba będzie, dołożę... :-),
zgłoś
z pętelką:-)
zgłoś
:)
zgłoś
"porwać się" jakoś mi nie pasuje, szczególnie w kontekście farsy, ślubów i pestek. może w kontekście welonu ;) i ten kontrast ze zniżaniem się pominęłabym całkiem. bajki i prosta też nie za blisko leżą siebie. popracowałabym jeszcze nad tekstem. ale idea fajna. przypomniałaś mi, że wciąż mamy sezon na pestki :))
zgłoś
to jak porwać się z motyką na słońce, albo (w złości) kogoś na kawałki...śluby, obiecanki...i takie bajki, tanie...nie chce mi się niczego wyłuszczać , zrywać maski...i niech pod nią leży aż się nie ugrzeczni:-) to głupie co napiszę...bo zwykle nie bronię swoich tekstów...ale ten krzyczy we mnie:-).dziękuję lauro:-)
zgłoś
nie musisz tłumaczyć, to zrozumiałe i oczywiste, czytelne bardzo. pewnie źle się wysłowiłam. mówię, że ten czasownik powinien pasować do obu warstw w wierszu, wtedy całość układa się spójnie. można pomyśleć nad słówkiem, które będzie zarówno oddawało to, co masz na myśli i pasowało jakoś do zastosowanych "rekwizytów" stąd potem uwaga o bajkach i prostych. rozumiesz?
zgłoś
musiałam pożegnać starą i jednocześnie powitać nową pralkę, dlatego oderwało mnie od tematu...tekst zatem do odleżenia, po paradoksalnie, mnie tu wszystko pasuje...ale autor zwykle nie jest obiektywny...:-))
zgłoś
zupełnie nie łapię finalnego dwuwersu - wiersz bez nich też istnieje - więc?
zgłoś
wyjątkowo przetłumaczę ze swojego na proste:jak ktoś ważny umiera, pozostaje po nim legenda, ktoś inny może zatem przejść w bajki, tanie, prostą( gdy serce przestaje bić aparatura kontrolująca je nagle przestaje rosnąć i maleć i zamienia się w prostą ..nasŧępuje koniec)...to tyle ci do puenty...:-) dziękuję za zajrzenie :-)
zgłoś
lubię w miniaturach ukrytą "pestkę" pozdrawiam.
zgłoś
telepatia? dzięki:-)
zgłoś
wiersz o smutku, trzeba znowu zacząć z dużej litery; wytrwałości.
zgłoś
Robię wszystko aby uniknąć tych wielkich liter:-).dzięki za wizytę panie Jurku:-)
zgłoś
dzięki :-)
zgłoś
podoba mi się stylizacja, widzę potencjał w twoich wierszach. będę zaglądać.
zgłoś