od kiedy ciebie nie ma
wypluwam uśmiech boleśnie przełknięty
z nieważnym podtekstem i pcham siebie w sytuacje
bez wyjścia
nawet sny - rzeki śnione w desperacji biegną
jak ślepy wzrok kochanków
za nawias w maliny
od kiedy ciebie nie ma
wypluwam uśmiech boleśnie przełknięty
z nieważnym podtekstem i pcham siebie w sytuacje
bez wyjścia
nawet sny - rzeki śnione w desperacji biegną
jak ślepy wzrok kochanków
za nawias w maliny
smutno ale prawdziwie...podoba mi się!
zgłoś
agnieszko, samo się napisało podczas korekty poprzedniego wiersza...:-) dzięki za czytanie:-)
zgłoś
lubie to :-)
zgłoś
jak na facebooku:-))).miło mi. a tak na marginesie; ale całuśny avatar;-)
zgłoś
podoba mi się takie zobrazowanie tematu
zgłoś
a mnie, że Tobie się podoba:-) dzięki Witkacy:-)
zgłoś
bardzo ladnie pustynne oczy:))
zgłoś
mi też się podoba :)
zgłoś
cieszę się Istar, że został pozytywnie przyjęty:-)
zgłoś
dzięki Bazyliszku:-)
zgłoś