nie myśl że nie cierpię

obudziłam się wcześnie rano
absurdalnie wlepiając wzrok w cztery
przegrody czekając aż się załadują

bunt we mnie był ukierunkowany
na błyskawiczne nasilenie
wartości pozytywnego myślenia

na początku szło świetnie
po drugiej kawie - podłamanie
w samo południe śmierć zgasiła

maksa

Slawrys
3 maja 2012 o 11:52

jako ”przeżywacz” :)) zauważyłem w cierpieniu pewną prawidłowość; sadysta zadaje cierpienie czerpiąc radość z emocji u cierpiącej; tu mi się finał prosił ”myślałeś że cierpię a ja łzami obywam powieki by widzieć wciąż piękno” - dzięki za wrażenia artystyczne po przeczytaniu Twego wiersza

zgłoś

ALEKSANDRA
3 maja 2012 o 11:56

ja piję trzy ...do wieczora można przeżyć, potem tylko już...

zgłoś

Wieśniak M
3 maja 2012 o 12:00

hehe :))- i ja dziś pogrązyłem południe:))-

zgłoś

zuzanna809
3 maja 2012 o 16:19

świetnie opisana walka wewnętrzna o pogodę ducha.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 maja 2012 o 16:35

pięknie zapisałaś uczucia....

zgłoś

oczy jak pustynia
3 maja 2012 o 23:17

obecnym pod i obok tekstu, niskie ukłony:-)

zgłoś

doremi
3 maja 2012 o 23:18

dobranoc :))

zgłoś

oczy jak pustynia
3 maja 2012 o 23:20

dobranoc:-)))

zgłoś

Jerzy Woliński
4 maja 2012 o 09:24

i na dzień dobry poprawia nastrój ...

zgłoś

Bazyliszek
5 maja 2012 o 02:06

doczekałem się, choć cierpliwość nie moim imieniem:))))

zgłoś

oczy jak pustynia
5 maja 2012 o 17:11

P. Jerzy, Bazyliszku...:-)

zgłoś

nehelenia
8 maja 2012 o 23:02

Pesymistyczny. Niemniej, zastanawia; trzecia część najlepsza.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się