13 listopada 2011

poezja

oczy jak pustynia
oczy jak pustynia

Kobieta z wielu przygód

Narodziła się na nowo, w świetle francuskiej ulicy,
gdzie śpiewała zwyczajne piosenki. I miała ten dryg, ten dar,
którego nie bała się użyć, mimo mało sugestywnych

piersi. Rozchwiana, jak wierzba szumiąca nad Sekwaną,
rosła w siłę na scenie, a on wyrywał się z niej najśmielej,
przechodząc z nawoływania paryskiej straganiarki,
w głos czysty, klarowny, zajęty przez pożar.

Otwierał przed nią sen, kiedy cichł,
jak słoneczniki van Gogha, głowę skromnie pochylała.
I była królową zagubioną wśród tłumu, demonem
uśmiechniętym do nostalgicznych pieśni.

Odeszła przedwcześnie
w legendę, złożoną z wielu zdarzeń.
Krucha, rozbita przez życie, suchotnica, dzierlatka, wróbelek.

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 16:51

nie, nie, o mnie, to o... wróbelku:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 16:54

nie, to nie ta bajka,:-))) nie całuj:-)))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:10

Poezja to b. poważna sprawa, a ty tu z żartami:-))))?

zgłoś

Szel
13 listopada 2011 o 16:58

i ja kocham do dzis tego francuskiego wrobelka :)) ale przy trzeciej zwrotce bym troche pogmerala _ cieplutko Oczy :))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:00

cieszę się Szel, że wpadłaś :-). cały czas gmeram, dlatego nie komentuję:-)))

zgłoś

Szel
13 listopada 2011 o 17:07

oczywiscie ze pod taki wiersz!!!!!!!!!!!! mosialam wejsc :))dalabym dwie zmiany " jak słoneczniki van Gogha, schylała nisko glowę" o drugiej za chwile, bo sie wszystko w tych komentarzach zlewa :(

zgłoś

Szel
13 listopada 2011 o 17:08

"Królową zagubiona wśród ludzi, demon uśmiechniętym do nostalgicznych pieśni." _mniej wiecej tak bym to widziala..:))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:11

"Królową zagubiona wśród ludzi, demon uśmiechniętym do nostalgicznych piersi...:-). ciągle mnie tu śmieszy bo tak słyszę:-))). DZIĘKUJĘ -już poważnieję i myślę:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:16

PIERWSZE -przestawiałam, ale co do drugiego to chyba mamy tak samo, tylko zmieniłam ludzi w tłum:-)...chyba, że nie rozumiem Twojej sugestii:-)

zgłoś

Szel
13 listopada 2011 o 17:21

nie wiem dlaczego tak poszlo? moze zle cos wymazalam....bo mialo byc napisane tak "Królowa zagubiona wśród ludzi, demon uśmiechnięty do nostalgicznych pieśni." oczywiscie nie wiem czy ci sie to spodoba ? a zmiana ludzi na tlum, bardzo korzystna :))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:24

no nie wiem bo zdanie się zaczyna od ...I była...królową...demonem...więc jak zmienię odbieram to mało niegramatycznie:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:26

ale pewnie zmienię jeszcze niejedno bo bo wprost słyszę jak ten głos " wydzierał się z niej" a nie wyrywał się...:-). ale obrzucą mnie za to słowami:-))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 listopada 2011 o 17:04

Odeszła za wcześnie - smutne;)Pięknie piszesz:)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:08

dziękuję An:-)

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 17:26

pozwolę sobie otworzyć oczom uszka :) 1/ w swietle- raczej w cieniu lub mroku lub półmroku; 2/ dryg- nie z tego świata ? ; 3/ mało sugestywne- a co miałyby sugerować ? :) ; 4/ gałąź nad stawem- aż się prosi rokita lub iwa; 5/ zajęty przez pożar, oczy zwrócą uwagę na wieloznaczność tego zajęcia. raczej narzędnik-ogniem, pożarem?; 6/ uśmiechniętym, ale raczej w nostalgicznych? przecież nie do pieśni się uśmiechała ?; 7/ mimo iż "który " dwa jest tylko razy-wydaje się nadobecny, może dlatego że w obu przypadkach otwiera wersy ? ; un petit passereau gris; hey

zgłoś

Szel
13 listopada 2011 o 17:30

o wlasnie Smoku, to jest wlasnie piekny wiersz, ktory potrzebuje dobrej rady :))

zgłoś

Bazyliszek
13 listopada 2011 o 17:34

czyzby oczka opisaly Edith Piaf:)))))))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:38

właśnie tak BAZYLISZKU:-).

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:34

wiese-czekałam aż wpadaniesz, szczerze..."Wykluła się w świetle francuskiej ulicy, w pięknym mieście, na wydeptanych bulwarach"-taki był początek a wcześniej były jeszcze latarnie-ulice maja swoje światła...w świetle latarni to byłby banał...za moment dalej;-)

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 17:36

proszę starego ślepawego wróbla na plewy nie brać :(

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:39

wiesz, że bardzo sobie cenię Twoje uwagi i że zawsze jestem otwarta na wszelkie sugestie, ale pozwól sobie wytłumaczyć, dlaczego napisałam tak a nie inaczej. nie upieram się, że mam rację:-)))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:36

ty to masz dryg:-).( mieć dryg do czegoś, mieć talent, predyspozycje) dryg... z własnego podwórka, przeniesiony na francuskie ulice:-). mnie się podoba

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 17:43

ale jest nazbyt kolokwialny; zwróć uwagę na tytuł programu: mam talent! a nie : mam dryg :); wybór jest Twój przecież :)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:43

gałąź nad stawem:-))) wcześniej ta zwrotka wyglądała tak; "Rozhuśtana jak dziecko drążące sztukę chodzenia, niepewnie z rozpaczy sięgała po trium. Zastygała na scenie niczym motyl przy torach, a on wydzierał się :-))) z niej najśmielej, przechodząc z nawoływania paryskiej straganiarki...."- więc gałąź tak samo bzdurna jak ten motyl czy źdźbło trawy:-)) przyznaję poszłam na łatwiznę:-))) masz lepszy pomysł -wykorzystam.

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:44

no tak, ale to było dawniej a nie teraz, nie napiszę, że była pokraczna ...ale dryg miała do śpiewania jak nikt:-)))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:45

a talent mam przecież-dar!!!

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 17:45

dla rozchwiania- gałązka iwy czy rokity czy wierzby po prostu jet dobrym obrazkiem :) ale nie samej gałęzi :)

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 17:47

dar to dar a talent to talent :)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:51

jednak sprecyzuję; wg. mieć dryg to predyspozycja, zaś dar to talent

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:58

zajęty przez pożar -tego nie bronię, miało być wieloznaczne i jakoś tak poszłam w ten ogień:-)))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:48

a to się nie zrozumieliśmy :-) ok. nazwę ją :-).

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:49

ale jasne że chodzi o rozchwianie emocjonalne też, więc porównanie z drzewem nie koniecznie musi być trafione ( sama siebie pogonię).:-))

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 17:52

oj no, a ja doprawdy myślałem ze =chodzi o pląsawicę lub chorobę Parkinsona, :) oj, oczy...

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:13

przecież nie do pieśni się uśmiechała ?-człowiek uśmiecha się do swoich myśli, do wspomnień, do może i do pieśni:-))) zostawiam jak jest...i wrócę przy okazji:-). później usypię ścieżkę z jesiennych liści i wpadnę do niej, na małą czarną , pogadać :-)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:21

wiese, dziękuję raz jeszcze:-). nie traktuj tej przepychanki zbyt poważnie. podroczyłam się troszkę jak niesforna pensjonarka ale wiesz, że przemyśle wszystkie sugestie:-). pozdrawiam.

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 17:53

http://www.sjp.pl/dryg

zgłoś

Bogna Kurpiel
13 listopada 2011 o 17:56

Mały francuski wróbelek. Pięknie:)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:00

ciągle edytowany wróbelek :-))). dzięki Dal:-)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2011 o 18:04

Widzę, że przyszłam na gotowe :) Podoba mi się, tylko "I" w połowie trzeciej strofy wydaje mi się zbędne. Pozdrawiam

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:06

czyli "dryg" da się przełknąć;-)?( sprawdzam)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2011 o 18:13

ja przełykam bez bólu :) moim zdaniem pasuje dobrze, językowo ożywia

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:18

Mój ojciec mówił takim językiem-więc bronię ile sił:-))) dziękuję Aniu:-)

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 18:12

przylazłam jeszcze raz , byłam ale zeżarło: mało sugestywne piersi są cudne, ucieszyły mnie bardzo:) i fajny tekst:)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:16

bardzo się cieszę, przecież tutaj nie chodzi o logikę ale przedstawienie własnego postrzegania:-) dzięki hossa:-))

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 18:24

ale logika jest ważna niestety ;( buziak oczy:)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:32

w życiu tak...w poezji NIEKONIECZNIE...:-). I

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 18:34

:D

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:34

już mnie korci aby moja poezja była pełna paradoksów:-))

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 18:35

to super i świetny pomysł :)))) uwielbiam wariacje , od czasu do czasu:)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:38

ja też, tylko odkupię troszkę czasu...:-)

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 18:40

ja się już pogodziłam, pisanie zostawiam na emeryturę, jeśli dożyję;) bo inaczej mnie wyrzucą i się rozwiodą :(

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 18:45

no dobra, macie sugestywne pierwsi, się zgadzam :) a we wierszu nie może być dryga, mimo ojciec :) tym bardziej, że dryg odnosi się do umiejętności bardziej namacalnych, chodź z drugiej strony, oczy maja dryg do poezjowania :) no i do awantur podwklejkowych-jak najbardziej :)

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 18:47

ha ha :))))))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 18:58

jakich awantur?! kto się czubi ten się lubi :-)) ( jak mówił tata)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 19:01

hossa :-))) samotność bywa " tfu...rcza" :-))) nie bój męza:-)

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 19:04

ha ! wymyśliłem słowo równoważne- SMYKAŁKA ! ha

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2011 o 19:05

smykałka mnie kolokwialnie niż dryg????

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 19:17

nie o strach a o Św.Spokój się rozchodzi;) pacyfistka estem;) a tak swoją droga to tytuł masz fajny, tam jest wariacja;)

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 19:17

drogą*

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2011 o 19:03

tak trzymaj, oczy jak pustynia :) jeśli czujesz, że jest dobrze i jesteś do tego przekonana, nie daj się przekabacić :)))

zgłoś

ike
13 listopada 2011 o 19:07

bardziej, ale co z tego ? :)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2011 o 19:10

cytuję Twoja wcześniejszą wypowiedź z godz. 17.43 ...dryg "ale jest nazbyt kolokwialny"

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 19:10

tak naprawdę dziś posłuchałam tylko Szel (pierwszej sugestii), zwykle jestem bardziej podatna ...potrzebna mi jest wiara w siebie więc muszę wiedzieć czy mam rację, intuicja to jedno a prawda pewnie gdzieś pomiędzy:-) przyznam, że troszkę miałam ochotę "porozrabiać" pod własnym słupkiem:-) a co do piersi...patrz wiese...piosenkarki zwykle mają dużo bardziej sugestywne piersi- cokolwiek to znaczy- może jakoś cię przekonam, bo to właśnie miałam na myśli. jej piersi nie zapowiadały sukcesu:-) potocznie się mówi, że trzeba mieć czym oddychać i tak jak już wspomniałam nie chodzi o logikę...tylko takie pierwsze spojrzenie, pierwszą myśl. http://www.google.com/search?q=piosenkarki

zgłoś

Ania Ostrowska
13 listopada 2011 o 19:10

*Twoją

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 19:19

hossa, to taki skrót myślowy od kobiety skleconej z wielu przygód :-)))

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 19:23

no fajny fajny: kobieta nie z ciała, tylko z wielu przygód;) ))

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 19:31

napiszę nieskromnie; WIEM:-))))

zgłoś

hossa
13 listopada 2011 o 19:34

:D

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 listopada 2011 o 21:21

O.K. :)

zgłoś

oczy jak pustynia
13 listopada 2011 o 22:30

cieszę się, że zajrzałaś:-))

zgłoś

laura bran
15 listopada 2011 o 01:12

spuściłabym nieco z tonu, bo wyszło troszkę zadęcie. dała mniej definicji, więcej obrazowania i poetyki.

zgłoś

oczy jak pustynia
15 listopada 2011 o 02:09

laurko, z tym brakiem poetyki to przynznaję rację...ot brak finezji i tyle. ale bez zadęcia ...już jest gdzieś w sieci :-)))

zgłoś

sisey
19 listopada 2011 o 23:33

Lepiej późno niż... Oczy jak deser(t), czy nie za bardzo pompatycznie? Na epitafium za długie, na mowę pogrzebową, wątpliwe. Mam wrażenie, że to tkst pod konkurs jakiś. Jeżę się na nadużywanego van Gogha, mimo że rozumiem intencje. Duży temat i chyba jeszcze nie czas na taki. Mi samemu kłopot sprawia końcówka jej kariery, gdy ktoś wpadł na szatański pomysł: Piaf po angielsku. A tu ciszej trzeba, może tak jak w "akordeoniście" : "Piękna dziewczyna od uciech/ Tam na rogu ulicy/ Ma klientele,/ Która wciśnie jej coś za pończochę" Pozdrawiam.

zgłoś

oczy jak pustynia
19 listopada 2011 o 23:44

nie sisey, nie pod konkurs. tekst napisany pod wpływem filmu i raczej praca nad własnym warsztatem. bardziej lub mniej udana. nadal będę próbowała. w następnym okienku pokażę Ci pierwowzór/szkic:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
19 listopada 2011 o 23:44

Kobieta sklecona z wielu przygód Wykluła się w świetle francuskiej ulicy, w pięknym mieście, na wydeptanych bulwarach, gdzie śpiewała zwyczajne piosenki. I miała ten dryg, ów dar, którego nie bała się użyć mimo mało sugestywnych piersi. Rozhuśtana jak dziecko zgłębiające sztukę chodzenia, niepewnie z rozpaczy sięgała po trium, zastygała na scenie niczym motyl przy torach, a on wydzierał się z niej najśmielej, szorstko przechodząc z nawoływania paryskiej straganiarki w głos czysty, klarowny, zajęty przez pożar. Rozwijał przed nią sen, a kiedy milkł, głowę nisko spuszczała jak słoneczniki van Gogha. I była królową zagubioną wśród ludzi, despotką, z której, z nikogo, stawała się gwiazda. Krzywo uśmiechnięta do zbolałych pieśni. elektryzowała jak nawiedzona, a porażony tłum zrywał się z miejsc zmuszając do bisów. Wtedy promieniała, głowę chowała w męskie ramiona wysłuchując banałów. Tworzyła legendę skleconą z wielu przygód. Krucha, rozbita przez przejścia, zaślubiona piosence, suchotnica, dzierlatka, wróbelek.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się