body clock - mechanizm źle ustawiony
Czego nie wiem, dowiem się, czego nie przeczytałam,
doczytam, czego nie widziałam, zobaczę, póki co,
właściwie nie robię nic. Rozwijam w sobie myśli.
Płyną z prądem, strumieniem, w nieregularnych odstępach,
tak po prostu. Czasem łączą dwa punkty widzenia w jeden
tworząc nową jakość. Prawdziwe szachy zaczynają się wtedy,
gdy trzeba działać w zgodzie ze swoim zegarem.
Gdyby nie puenty żyłoby się nam dużo prościej ;)
zgłoś
puenta w zasadzie była taka: "gdy trzeba działać w zgodzie ze swoim zegarem biologicznym, który nie posiada uściśleń, wskazówek, nie przesyła impulsów zmieniających się w czasie i nie jest właściwie ustawiony." ale po namyśle ciach i nie ma:-) a czy prościej?:-)))
zgłoś
hmmm, ja ją odczytałem jako antytezę spokojnego przyswajania życia zawartego w treści. Oto : wszystko jest ok, znalazłam sposób na życie, nie spieszę się ale ... i tu puenta Czas jest nieubłagany-czy zdążę?
zgłoś
Mogę, Oczka, poprawić Ci przecinki? ;))) Skoro masz interpunkcję... ;) No to - "czego nie przeczytałam(,) doczytam, czego nie widziałam(,) zobaczę, póki co(,) właściwie nie robię nic." I literówka - "łącza dwa punkty" - łączą? Przecinek - "widzenia w jeden(,) tworząc nową". A na koniec wyrzuciłabym "biologicznym" - po kiego Ci dopowiedzenie, skoro masz w tytule i można zamknąć to w klamrę? ;))) Ale dobre jest. ;)
zgłoś
dzięki Miladora, jesteś nieoceniona:-).
zgłoś
Ale szachy mają wszak bardzo ścisłe reguły, jak więc grać z przeciwnikiem tak nieobliczalnym? A może to nawiązanie do "Siódmej pieczęci"?
zgłoś
jestem tylko kobietą i jest to nawiązanie do pewnej Jagody, która prowadzi grę ....a nie "Siódmej pieczęci"dlatego bardziej tu chodzi o grę i posunięcia, które nie mają reguły:-)))) dziękuję za czytanie:-)
zgłoś
"Prawdziwe szachy zaczynają się wtedy, gdy trzeba działać w zgodzie ze swoim zegarem." :) ładnie, bardzo nośna fraza :)
zgłoś
o dziwo mnie też się podoba:-).dzięki za docenienie:-)
zgłoś
z przyjemnością stwierdzam, że przeczytałem wiersz; w przeciwieństwie do laury, ostatnia fraza najsłabsza jest, ale i tak jest wiersz, bo to msz;
zgłoś
cieszę się, że stwierdzenia;"ale i tak jest wiersz":-))z przyjemnością dziękuję :-)
zgłoś
Oczka, czy ja dobrze widzę, czy też o tej porze mam omamy, bo wydaje mi się, że jest w tytule - "żle ustawiony". Do licha, a u siebie to głupiego przecinka nie zauważam. ;)))
zgłoś
Mila...wczoraj wklejałam ten wiersz(?) z ogromnym bólem głowy i szybko uciekłam z portalu...ale fakt..była kropka zamiast kreski:-))niby nic ale...:-))).dzięki, serdecznie pozdrawiam:-)
zgłoś
sprawnie/płynnie/ciekawie oddałaś ten stan "ducha" - cyka :)
zgłoś
ano tyka:-)...często miewałam z tym problem ...tekst płynął jak"kwadratowe koło":-).dzięki Kasiu:-).
zgłoś
puenta fajna, niby oczywista, ale w tej oczywistości jest sporo przestrzeni do zastanowienia się. początek trochę za dużo "wyliczanek", nawet są one zbędne.
zgłoś
co do wyliczanek to właśnie one mnie wprowadziły w temat:-)..potem wszystko poszło po słowie...dziś zatem zostają bo mam do nich nijaki sentyment...kiedyś wrócę i spojrzę innymi oczyma ... i pewnie coś zmienię.dzięki za wizytę i wypowiedź :-) .pozdrawiam
zgłoś
po lekturze, każdy zaczyna zerkać na swój zegar.
zgłoś
...a latka lecą:-)). dzięki za refleksję:-)
zgłoś