jesień. wspólne posiłki doprawione żalem
rosną w ustach jak napięcie przy stole.
gruntownie wyburzam zamki, które i tak
naruszyła nuda. buduję ogród zimowy.
jesień. wspólne posiłki doprawione żalem
rosną w ustach jak napięcie przy stole.
gruntownie wyburzam zamki, które i tak
naruszyła nuda. buduję ogród zimowy.
Może taką "zimę" trzeba przetrzymać...? A ogród zimowy daje szansę mimo wszystko na coś nowego... ;) No i zależy, czy to były "zamki na piasku" budowane... może nie, skoro miały korzenie? Oczęta - popraw tylko tytuł (do miłości). ;) Buziaki - krótko i obrazowo napisałaś. :)
zgłoś
ogród zimowy to nic innego jak cieplarniane warunki:-), korzenie to fundamenty a miłość... zaraz poprawię:-).to taki szkic na szybko, bardzo szybo, żeby z czyś tu wpaść:-)
zgłoś
z czymś*;-)
zgłoś
kazdy z nas potrzebuje "ogrod zimowy":)))))
zgłoś
pewnie masz rację, ale mnie, prywatnie, zahartowały chłody i chwała im za to:-)
zgłoś
dobrze sobie coś zburzyć twierdzę...
zgłoś
z twierdzeń był dobry Pitagoras:-)))
zgłoś
niezależnie co budujesz i tak może to być miłość :))
zgłoś
gdzieś czytałam, że miłość rozkwita jak ogród i tak jakoś mnie naszło do napisania tego tekstu...jednak uważam, że miłość może być także tam gdzie wióry lecą i burzy się nie jedno, ;-)
zgłoś
:) i może rozkwitnąć w ogrodzie chodźby zimowym, :) pewnie mimo całej wiedzy i mądrości nigdy nie zrozumiemy powstania miłości, coś jest prawdziwego w tym co piszesz :) cytując ”miłość najpiękniej rozkwita na ruinach ” - problem czy warto niszczyć by to sprawdzić, miłość powstaje wszędzie tam gdzie tego pragniemy
zgłoś
oczy jak pustynia kiedy zaczynam coś pisać nigdy nie wiem w którą stronę popłynę. faceci zwykle uchodzą za twardzieli ale przychodzi taki spadek formy, kryzys i wtedy taka cieplarnia dobrze im robi -zrobiłam sobie kopiuj, bo mi światło zamigotało, zgasło na chwilę, teraz tylko wklej i już:-))
zgłoś
i masz rację, że nie wystawia się miłości nie na próbę dla gry, nie warto niszczyć by sprawdzić...a czy powstaje tam gdzie tego pragniemy? niekoniecznie ale warto o nią zabiegać:-).
zgłoś
twardziele :)) znam specjalistki od kruszenia skał, oj potraficie; a z dbaniem stara prawda, najlepsze porównanie z ogrodem - dbasz podlewasz pielęgnujesz chronisz......kwitnie, cieszy serce, daje radość duszy :)) napewno warto zabiegać o miłość /wzajemną/ :)
zgłoś
do kruszenia skał, nie potrzebna jest kobieta, wystarczy mała roślinka.
zgłoś
slawrys; warto dbać o każdą miłość:-). Witkacy; kropla żłobi skałę:-)
zgłoś
żłobi ;)
zgłoś
warto :)
zgłoś
tylko drugi dwuwiersz jest cokolwiek wart, pierwszy to zbiór patosu.
zgłoś
patos-polega na ukazywaniu zjawisk o charakterze monumentalnym i wzniosłym, o wysokich walorach uczuciowych powodujących stany napięcia emocjonalnego u odbiorców. tak masz?:-)))
zgłoś
jak człowiekowi coś rośnie w ustach to zwykle rzygać mu się chce:-)...to tak na marginesie:-)))
zgłoś
piękna chamskoodwetówa, nie ma co ;( gratuluję, więcej takich, połetko :(
zgłoś
dlaczego chamska? mój komentarz dotyczy mojego teksu...chyba nie przeczytałeś ze zrozumieniem zarówno tekstu jak i komentarzu:-)
zgłoś
komentarza*
zgłoś
Mało słów, dużo treści. Takie lubię najbardziej. Pozdrawiam :-)
zgłoś
zwykle jestem bardziej rozgadana ale ostatnio powietrze ze mnie uszło:-) dziękuję i także pozdrawiam:-)
zgłoś
"rosną w ustach porażone napięciem przy stole" - ? fajny motyw budowania ogrodu zimowego.
zgłoś
..........prażone:-))) Laurko tu jeszcze można wiele podkręcić :-) ale jak na ciepłe warto podmuchać żeby się nie sparzyć czy jakoś tak:-)) a miał być tylko tunel foliowy:-)))
zgłoś
prażone brzmi groteskowo. widzi mi się porażone.
zgłoś
z prażonym żartowałam:-).spoko. z porażonym też nie wiem ...dlatego dam sobie na wstrzymanie ale dzięki za sugestię:-)
zgłoś
ale ale...wstawiłam i ...spodobało się:-). dzięki raz jeszcze. zatrzymuję:-)
zgłoś
i cofam ...porażone posiłki:-)
zgłoś
bo to musi być cała fraza, inaczej nici z przekazu. ale spokojnie, nie idziesz na wojnę ;) jakoś się ułoży.
zgłoś
Uwielbiam zimowe ogrody -są takie przytulne:)
zgłoś
Aniu:-))).
zgłoś
szukam słowa- haka :) gruntownie? :) niewiele znaczy, ja wyburzałbym : do piwnic; bardzo ładne; hey
zgłoś
było już GWAŁTOWNIE, miałam już fundamenty, korzenie...teraz jest GRUNTOWNIE, zamki na piasku z piasku...ZDMUCHNĄĆ I JUŻ:-)
zgłoś
a to by szło : do korzeni burzę zamki... tak sądaę :)
zgłoś
tu korzenia, tu ogród, stad pomysł, a Mila słusznie podszepnęła:"No i zależy, czy to były "zamki na piasku" budowane... może nie, skoro miały korzenie?..a zamki na piasku to takie troszkę bajanie, więc nieukorzenione, dlatego gruntownie wyburzam...pewnie coś jeszcze wymyślę i w to miejsce wcisnę:-)
zgłoś
poległ u podstaw. OGRÓD;-)))
zgłoś
zimowy wcale nie oznacza zimny [pokryty pierzyną trwa
zgłoś