15 october 2015

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

*** (deja vu)

Krople wysiadują metalowe grzędy. Odległe jest południe
z okrągłymi słońcami w koszach. Krótkie cienie mają się ku sobie.
Rozstajemy się powoli. Głogi puchną  z czerwieni.

Próbujemy aż po korozję. Zimne ubrania wyznaczają odległość.
Chcę zasnąć i obudzić się wczoraj lecz kłębek zwija się od łóżka.
Wrastamy w smutek, ciasny niczym tweedowy splot,

a strach łapie za pierś jakby była kluczem.
Później garście pełne są śniegu i policzki w norweskie wzory.
Na dnie rude ogniska -  ślady, gdzie byliśmy.

alt art
16 october 2015 at 10:55

lepiej boso po deskach, niż stopy w morzu..

report

Ania Ostrowska
17 october 2015 at 13:22

"Chcę zasnąć i obudzić się wczoraj lecz kłębek zwija się od łóżka". bardzo mi się podoba ten fragment, jest takim kondensatem, że mógłby wystarczyć za cały wiersz

report

Paganini
27 october 2015 at 13:22

Czyta się jak zawsze czytało, odkąd pamiętam trzymasz się konwencji, poprawiasz styl. To sztuka. Pozdrawiam, M.

report

Bazyliszek
27 october 2015 at 13:57

nazwac to tylko jednym slowem "poezja", to zbyt malo:) Kapelusik:)

report

agnieszka_n
29 october 2015 at 12:21

Dziękuję! Miło Was widzieć :). Pozdrawiam.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 november 2015 at 10:37

plywam I ja po cholernych polnocnych morzach ni to apetytow ni to zapomnien

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register