16 december 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

przez

to było jak skoki przez wysokie trawy,
źdźbła oplatały stopy niczym rzemyki,
a strącone krople nawilżały ziarna w ziemi.

milczę. tak nakazałeś.
chciałabym być głucha i ślepa.
uciszam puls w (po)korze,

by nie rozlała się żywica.
karczuję las pod włosami,
ze spowiedzią, pokutą i żalem.

przez łąkę przejechał pociąg
i nie wiem kim są ci 
w białych, pachnących koszulach.

2011.

Magdala
17 december 2011 at 05:59

bingo! :)

report

Arwena
17 december 2011 at 10:30

no nie wiem i nie do mnie

report

Istar
17 december 2011 at 12:38

odniosłam się tylko do tematu ;) wiersz na tak oczywiście :*

report

agnieszka_n
17 december 2011 at 12:38

i tak bywa... serdeczności :))

report

agnieszka_n
17 december 2011 at 15:39

:) tak myślałam. ocena mnie w tym utwierdziła :D miłego!!

report

q
17 december 2011 at 10:52

Agnieszko bardzo ciekawy obraz nakreśliłaś. Lubię Cię taką czytać. Pozdrawiam serduchnie ;)) piękny wiersz

report

gabrysia cabaj
17 december 2011 at 11:10

za Robertem - pięknie subtelny

report

agnieszka_n
17 december 2011 at 12:37

Dziękuję Wam za wpisy i pochylenie się nad tekstem. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia :):*

report

Darek i Mania
17 december 2011 at 12:50

przemawia -dobry wiersz napisałaś Agnieszko :)

report

damian
17 december 2011 at 12:51

Podoba mi się ten wiersz

report

agnieszka_n
17 december 2011 at 18:50

Darku i Damianie - dziękuję :)

report

Withkacy
17 december 2011 at 19:59

Jest klimat;)

report

Ania Ostrowska
18 december 2011 at 08:29

a może "zwilżały" zamiast "nawilżały"? Dobry wiersz, agnieszko, mówi do mnie :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
18 december 2011 at 08:34

Podoba mi się:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register