|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
* * * [kiedy płaczesz, nigdy na mnie nie patrzysz]
poparzyłam się złotymi jabłkami.
to nic, że zostały blizny.
ikar ze skrzydłami
o rozpiętości anielskich
przysiadł na zimnym granicie.
mieszał z piaskiem łzy,
a resztki piór przykrywały liście.
dlaczego, kiedy płaczesz,
nigdy na mnie nie patrzysz?
jeże bezwiednie przekłuwały ciszę,
bo to, co boli, uczy najwięcej.
tylko w wierszu
na śniegu odbija się
cień motyla*.
2011.
* Zaczerpnięte z wiersza Wisławy Szymborskiej "Zakochani".
poruszyło, dziękuję
report
Te jeże mnie poruszyły :)
report
Wiedziałem, że to nie może się skończyć dobrze. W jednym tekście nagromadzona cały arsenał grafomana. Skrzydła, łzy, anioły, cienie motyli... Czemu służą te metafory? Jeże kłujące bezwiednie ciszę, poparzenia od złotych jabłek (na szczęście jest i śnieg). Agnieszko, zdecydowanie za wiele jak na jeden tekst. Może by tak łagodniej, prościej, bez powoływania się na dęte dramaty? Życzę powodzenia.
report
Ależ tu ładunek emocjonalny. W rzeczy samej Aga, "to nic" że zostały blizny.
report
podoba się
report
Agnes podzielam Twoją słabość do motyli - znowu kolejnego złapałem u Ciebie ;)) wiersz bardzo na tak! Usłyszeć "krzyk motyla" ....
report