15 november 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

jesień na paliatywnym.

(wiersze z anką)

za żaluzjami straszyły popękane drzewa,
a szyby były bardziej śliskie i pachniało pleśnią.
palce anki przypominały blade łodygi liści.

od czterech tygodni wpatrywała się w ten sam sufit
w nadziei, że choćby pająk rozpocznie wędrówkę jego szlakiem.
nienawidziła lustra. tylko grube kontury nadawały wyraz spojrzeniu.

długie, rude włosy zastąpiła kolorowa chustka.
w języku i pępku nie było śladu po kolczykach,
z powodu których matka zdzieliła jej ścierą.

na spacer po białym korytarzu, 
wkładała słuchawki z dudniącą muzyką,  
by nie słyszeć dźwięku maszyn dźwigających oddechy.

zawsze ją to przerażało. w nocy widziała jadzię
wyruszającą w podróż z biletem na palcu u nogi,
a przecież chciała zwiedzić włochy.

anka nie mogła ucałować stasia, bo miał infekcję.
często rozmawiali, ale odrzuciła połączenie z domem.
wchodził ksiądz z chlebem rozmnożonym w kielichu.

2011.


q
15 november 2011 at 19:07

cholernie smutne bo prawdziwe. Można się chandry nabawić kiedy taka pogoda na zewnątrz. Wiersz bardzo dobry!

report

Ania Ostrowska
15 november 2011 at 19:29

czuję się dziwnie nieswojo, będąc tutaj z tym tekstem, nie dlatego, że jestem zdrowa a peelka nie, ale dlatego, że nie wiem, co za tym obrazem powinnam dostrzec? czuje się jakbyś podprowadziła mnie Agnieszko do drzwi korytarza i zniknęła :( Jest też parę drobnych rzeczy do poprawienia.

report

agnieszka_n
15 november 2011 at 20:56

zdarza się, aniu. rozumiem. może innym razem. zapraszam :)

report

Szel
15 november 2011 at 19:31

swietny wiersz Agus!! ciary przy nim laza, ale to twoj najlepszy :))

report

agnieszka_n
15 november 2011 at 20:58

Dzięki, szel. to znaczy, że pobyt w dojrzewalni dobrze zrobił temu tekstowi. pozdr :)

report

Emma B.
15 november 2011 at 19:35

no i odebrało mi zdolność komentowania, przemawia do wyobraźni

report

agnieszka_n
15 november 2011 at 20:58

Dziękuję za wpis i czytanie. Pozdrawiam :)

report

Spółka
16 november 2011 at 19:12

taka waga, że trudno unieść. wspaniale i niełatwo napisane.brawo.

report

agnieszka_n
16 november 2011 at 22:04

Miło słyszeć, cieszę się. Pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register