|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
w dzień gdy najsilniejsza światła moc są słowa, których nigdy nie wypowiem*
wydarłam z siebie resztki sowy.
utulam zziębnięte pisklę.
obiecali, że zbuduję mu dom,
lecz wiatr porywa gałęzie.
nie płacz,
bo przymarzną łzy
i nie rozgrzebiesz już spuchniętego śniegu,
szkłem napełnisz brzuch do syta.
2012.
* Hey
a ja od rana nucę ,,hej tam! wydarłem klejnot szans/ z ręki co mieeeecz chce wbić w opary deutero-stali / w blasku stu gwiazd :D czy jakoś tak to leciało :d Ten tekscior- fajny.:D
report
i mi się podoba :)
report
:-)
report
pisac to Ty umiesz:))))) zastanawiam sie tylko nad gramatyka tytulu, czy nie lepiej "gdy najsilniesza swiatla moca"? pozdrawiam:)
report
Podoba mi się! :) Ta wydarta resztka sowy i dalej. :) Pozdrawiam!
report