13 october 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

* * * (niewypowiedziane)

słońce w szczelinie.

naparstkiem 
odmierzam ciszę.
łączę wzory skór.

głowę
jak szkaplerz 
mam między piersiami.

palce
zmurszały niczym
deski łodzi wikingów.

kartki
zbolałe niedotykiem
tak samo chleb - 

pęka,
by nakarmić

2011. 

Ania Ostrowska
13 october 2011 at 14:39

wiesz, pomyślałabym jeszcze nad: "głowę / jak szkaplerz/ mam między piersiami." coś mi zgrzyta w tym fragmencie:( może: "głowa/ jak szkaplerz/ dotyka piersi"?

report

ike
13 october 2011 at 16:18

bo ta głowa to jest dziwna głowa, albo na szyi jak u żerafy, albo piersi przeooogromne? bo inaczej się nie da? choć w wierszu wszystko może się zdarzyć ?

report

Ania Ostrowska
13 october 2011 at 16:28

oj, wiese, da się :) wszak to nie musi być głowa peelki

report

Bazyliszek
13 october 2011 at 15:55

gdybym ja tylko wiedzial, co to "skaplerz"? ale nawet gdy nie wiem i tak dobry:))

report

ike
13 october 2011 at 16:15

co to są, Agi, : deski łodzi wikingów? surfing jakowyś? a dlaczego nie wprost : niczym długie łodzie wikingów ( to takie moje odniesienia do czasów młodości - film był z pieęękną blondynką); jeden jedyny przecinek jest niezbędny?; aha, czekam na Twój uśmiech :)

report

agnieszka_n
13 october 2011 at 21:33

:)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 october 2011 at 16:49

Inaczej... Miłego :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register