20 may 2014

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

mantra

w którym to było maju?

wisiały fioletowe kiście, nabrzmiałe jak nietknięta pierś.
teraz boję się ludzi, a jej jeszcze bardziej. ma takie zimne ręce
i długie włosy. urosły i mnie, chociaż czasu ubywa.

nie wiem kiedy przyjdzie. jestem taka niegotowa,
a ona - bez zapowiedzi.
odstraszam nadzieją, idę. poduszki pochłaniają wilgoć,
udzielają schronienia, gdzie jesteśmy prawdziwi i mali,
wyposażeni w słowa, powracające myśli.

alt art
20 may 2014 at 18:07

kolejną wiosnę upijam z butelki..

report

agnieszka_n
20 may 2014 at 21:52

ano, nie tylko ja...

report

mua
20 may 2014 at 19:28

aaaa ?? dedykacja dla siebie na urodziny ;))) rozumiem

report

agnieszka_n
20 may 2014 at 21:52

nie urodziłam się w maju ;-) dzięki :)

report

Jerzy Woliński
21 may 2014 at 09:23

skojarzyło mi w czasem kwitnienia glicynii :)

report

agnieszka_n
21 may 2014 at 17:29

:)

report

gabrysia cabaj
21 may 2014 at 19:50

'oraz' zastąpiłabym przecinkiem - Agnieszko...czasem tak smutno się robi, jak wtedy, gdy pewnego dnia, szukając czegoś w dokumentach córki, znalazłam jej Ostatnią wolę

report

agnieszka_n
21 may 2014 at 22:34

Gabrysia, właśnie nie wiedziałam jak wybrnąć w tym miejscu. Początkowo zamiast oraz było i ale stwierdziłam, że może lepiej bez kolejnego i, więc jest oraz. Dziękuję, za szczery komentarz, odczuwalny. Szkoda tylko, że swoimi słowami przywołałam smutne wspomnienia. DOBREJ NOCY :).

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register