|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
ziemia pamięta upychanie w wagonach
bez wytłumaczenia
pobudkę nad ranem
i niedomknięte walizki
stukot między żebrami
zmieszany z pieśnią
wplecioną w kwiaty
skąd nas nie chcą
cierpliwe krzyże
pod opieką drzew
nie pytają
o wykarczowane domy
tyle zostanie
ile uniesiemy w sobie
po kolanach
by nie wpaść do zardzewiałej studni
zasługują na to
report
Tak. Dziękuję, że zajrzałaś.
report
wiesz, piszesz wiersze, ktore ja nie potrafie, wiem tylko jedno, pieknie piszesz:))))
report
Bazyliszku... czasami nie wiem, co powiedzieć... tak czuję, po prostu... dobrego :)
report
to mamy podobnie, dziekuje i pisz dalej, wiesz ja sie tam ucze, podkradam i co jeszcze; no jak tak nie umiem:))))
report
:)))
report
:))))) wiesz od takich jak Ty, ucze sie dzieki agnieszko:))
report
to bardzo wiele...
report
dobrze komponuje się z foto
report
smutny, i na szczęście bez mgły... uff
report
za cholerę nie mogę zrozumiec tego " po kolanach " ... ni w ząb :)))))
report
po kolanach: tu: w trosce o własną tożsamość, tradycję, w pokorze wobec bólu i tragedii jakiej doświadczyli Łemkowie podczas akcji Wisła... Cieszę się, że wiersz skłonił do refleksji. Pozdrawiam
report
... no skłonił skłonil = zraza się zreflektowiłem i paluch w górę ... " jak kudłaty durnowaty- nie wiedziałem co to taty " :)))))
report