wysiedleni

ziemia pamięta upychanie w wagonach 
bez wytłumaczenia
pobudkę nad ranem 
i niedomknięte walizki
 
stukot między żebrami 
zmieszany z pieśnią 
wplecioną w kwiaty
skąd nas nie chcą
 
cierpliwe krzyże 
pod opieką drzew
nie pytają
o wykarczowane domy
 
tyle zostanie
ile uniesiemy w sobie
po kolanach
by nie wpaść do zardzewiałej studni

Ustinja21
2 may 2013 at 09:40

zasługują na to

report

agnieszka_n
2 may 2013 at 14:19

Tak. Dziękuję, że zajrzałaś.

report

Bazyliszek
2 may 2013 at 23:33

wiesz, piszesz wiersze, ktore ja nie potrafie, wiem tylko jedno, pieknie piszesz:))))

report

agnieszka_n
2 may 2013 at 23:35

Bazyliszku... czasami nie wiem, co powiedzieć... tak czuję, po prostu... dobrego :)

report

Bazyliszek
2 may 2013 at 23:38

to mamy podobnie, dziekuje i pisz dalej, wiesz ja sie tam ucze, podkradam i co jeszcze; no jak tak nie umiem:))))

report

agnieszka_n
2 may 2013 at 23:48

:)))

report

Bazyliszek
2 may 2013 at 23:54

:))))) wiesz od takich jak Ty, ucze sie dzieki agnieszko:))

report

agnieszka_n
3 may 2013 at 20:24

to bardzo wiele...

report

Withkacy
4 may 2013 at 23:05

dobrze komponuje się z foto

report

xyz
7 may 2013 at 19:04

smutny, i na szczęście bez mgły... uff

report

mua
30 july 2013 at 22:57

za cholerę nie mogę zrozumiec tego " po kolanach " ... ni w ząb :)))))

report

agnieszka_n
31 july 2013 at 17:36

po kolanach: tu: w trosce o własną tożsamość, tradycję, w pokorze wobec bólu i tragedii jakiej doświadczyli Łemkowie podczas akcji Wisła... Cieszę się, że wiersz skłonił do refleksji. Pozdrawiam

report

mua
31 july 2013 at 17:43

... no skłonił skłonil = zraza się zreflektowiłem i paluch w górę ... " jak kudłaty durnowaty- nie wiedziałem co to taty " :)))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register