26 september 2011

poetry

agnieszka_n
agnieszka_n

anka - prolog.

(wiersze z anką)

anka miała dużo koleżanek wybieranych na podstawie koloru lakieru do paznokci
albo drogich perfum. ubierała się na czarno i nosiła podarte rajstopy.
chłopaków zmieniała jak rękawiczki. nie wiadomo co popalała w kącie.

odkąd pozdrowiła gościa od fizyki środkowym palcem 
w szkole widywano ją rzadko. po awanturze ze starymi
z  powodu tatuażu, wyprowadziła się do krzyśka.

kiedy pierwszy raz zemdlała, sądziła
że to z powodu obfitych miesiączek i nocnych zmian,
ale krwawe wybroczyny na twarzy nie dawały spokoju.

półprzytomną zabrało pogotowie,
majaczyła, mamo odbierz małego z przedszkola,
i odgrzej pomidorową z ryżem, bo on nie lubi rosołu.

liczbę płytek we krwi policzono na sztuki.
krzysiek nie chciał dać nazwiska bękartowi,
a anka, nazwana kurwą, zamieszkała u starych.

2011.

Bazyliszek
26 september 2011 at 23:32

Agnieszko nie pytaj mamy, naco nie odpoweidzi, ja jej przynislem cytryne, bo chciala do herbaty, gdy dotarlem umierala, czy Ty wiesz jak od tamtad mam cytryny w dupie? Nie pytaj mamy, ona umrzec musi, niestety, sciskam i pozdrawiam:)

report

Miladora
26 september 2011 at 23:39

Dobry, wyrazisty wiersz, Agunia. Życiowy i smutny. No to małe sugestie, pozwolisz? Masz - "po awanturze ze starymi, z powodu" - bez przecinka./ Dalej - "zemdlała, myślała" - rym, może daj "sądziła"?/ Potem - "wybroczny" - wybroczyny./ I tu - "znowu mieszkała u starych" - konsekwentnie byłoby lepiej dać "zamieszkała" - następstwo czasów. ;) I tyle. ;) Buziaki :)

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 11:55

Przyjmuję, Miladoro. Jeśli chodzi o następstwo czasów- też o tym myślałam, ale nie potrafiłam się zdecydować:). Miłego i dziękuję :)

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 12:06

wiesz, chciałam uniknąć powtórzenia, bo mam tak 2 razy zamieszkała u krzyśka / zamieszkała u starych. jeszcze nad tym pomyślę ;)

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 12:08

już zmieniłam ;D

report

Miladora
27 september 2011 at 12:12

Faktycznie, było już "zamieszkała". Ale widzę, że świetnie sobie z tym poradziłaś, Aguś. Jest doskonale teraz. ;) Buziak :*

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 12:13

:*

report

Michał
27 september 2011 at 02:01

"półprzytomną zabrało ją pogotowie", może bez "ją"? - dobrego dnia Agnieszko;)

report

Miladora
27 september 2011 at 03:12

Tygrysek dobrze radzi. ;)

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 11:56

Dzięki, Michał. Miło, że zajrzałeś. Serdeczności :)

report

Ania Ostrowska
27 september 2011 at 06:47

przeczytałam i zamyśliłam się.

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 11:58

Miłego, Aniu :)

report

Cóż... gratuluję świetnego wierszu... Wielka metafora, może synekdocha rzeczywistości...

report

agnieszka_n
27 september 2011 at 13:29

Dziękuję. Miło, że wiersz spodobał się. Zapraszam do kolejnych. Pozdrawiam :)

report

Withkacy
28 september 2011 at 10:39

czytałem i czekam na ciąg dalszy ;)

report

agnieszka_n
28 september 2011 at 10:48

będzie wkrótce. jeszcze trochę kosmetyki i... cierpliwości ;) miłego :)))

report

Withkacy
28 september 2011 at 10:49

tu mi nie o cierpliwość idzie, ale o ciekawość :)

report

agnieszka_n
28 september 2011 at 10:54

ciekawość czytelnika jest mobilizująca dla autora ;) ale tekst musi jeszcze poleżeć w dojrzewalni :)

report

Withkacy
28 september 2011 at 11:09

Młody malarz skarżył się Janowi Matejce: "Maluję obraz dwa dni, a potem czekam dwa lata, żeby ktoś go kupił." Matejko się uśmiechnął i powiedział : " Młody przyjacielu, nie trzeba się tak spieszyć. Jeśli będzie pan malować obraz dwa lata, to go pan sprzeda w dwa dni". :)))

report

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 11:11

Cudne!!!

report

agnieszka_n
28 september 2011 at 11:15

genialne! to musisz jeszcze poczekać 2 lata :)))

report

Withkacy
28 september 2011 at 11:23

a co Ty nie czekasz na mnie :))

report

agnieszka_n
29 september 2011 at 09:51

hmm... :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register