9 marca 2016

poezja

rafa grabiec
rafa grabiec

@pl

nie nazywajmy ulic imionami bohaterów
niech dowcipy o polaku niemcu i rusku znikną jak elementarz
próbuję zrozumieć otwieranie drzwi nieznajomym
łamanie się opłatkiem ze śmierdzącym jezusem

kiedyś to były zimy
była wiosna wagary i dziewczyny w których szukaliśmy czegoś więcej niż wilgoci
kiedyś mieliśmy pięści pełne koktajlów mołotowa
na drzewach rosły papierówki

przypomnij sobie o czym rozmawiano przy stole kiedy byłeś młody
przypomnij sobie co było ważne

alt art
10 marca 2016 o 09:19

pryszcze..

zgłoś

jeśli tylko
10 marca 2016 o 09:35

świat - ten wokół- był bardziej otwarty.. choć mówią, że zamknięty..

zgłoś

rafa grabiec
10 marca 2016 o 19:10

człowiek jeszcze chwilę temu był otwarty na wszystko, dziś każdy zamyka się w 4 ścianach mimo że wszystko na wyciągnięcie ręki, paradoks

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
10 marca 2016 o 17:38

o tym samym tylko inaczej nazwanym :)

zgłoś

rafa grabiec
10 marca 2016 o 19:11

nazywanie często się szufladkuje, a przecież może być różnie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się