|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (583) Proza (6) Dziennik (21) Fotografia (96) Grafika (21) Książki (1)
O autorze Znajomi (8) | |
odkąd nauczyłem się liczyć do dwóch liczę na siebie i swoje błędy
to dzięki nim spadam na cztery łapy i przez siebie wpadam w coraz to nowe sytuacje
na materacach schodów pogubiłem kilka grzechów
miękko im tam
na udach wierszy zapomniałem się o parę lat za w wcześnie
nie mam z tym problemu
nie jest za późno by wyciągnąć się z wnyków Wisły
moje państwo leży w moim łóżku
nie chcę być świętszy niż krzyż nad drzwiami
Dwa ostatnie wersy świetne i fajny pomysł z tytułem ;) ta druga zwrotka mi jakoś nie leży
zgłoś
może to wina materaca;)
zgłoś
a mi się w końcu wyjaśniło, że to nie nie pestki słonecznika uwierały tylko grzeszki peela
zgłoś